Booking.com
Partnerzy

Sonda

Sprawdzamy co myślą nasi czytelnicy

Jakie włoskie miasto lubisz najbardziej?

Wyniki

Loading ... Loading ...
Booking.com

Adriatyk - włoskie wybrzeże na południe od Wenecji

Adriatyk. Wakacje we Włoszech na południe od Wenecji. Riviera Romagnola

Północno-środkowy Adriatyk nie ma wyraźne określonych granic, ale można założyć, że to odcinek wybrzeża od Marina Romea po popularny kurort Cattolica. Całość określa się mianem Riviera Romagnola. Pierwsze skojarzenie to szerokie, piaszczyste plaże i zatłoczone kurorty. My jednak – jadąc w szczycie sezonu – całkiem świadomie wybraliśmy jedną z prowincjonalnych nadmorskich miejscowości w znakomitej lokalizacji. Wypoczywaliśmy na ładnych plażach, a popołudniami zwiedzaliśmy najsłynniejsze miasta i zabytki regionu Emilia-Romania.

wybrzeże Riviera Romagnola, Adriatyk, Włochy
wybrzeże Riviera Romagnola, Adriatyk, Włochy

Początek naszego głównego wakacyjnego wyjazdu zaplanowaliśmy na drugą połowę lipca. To niemal szczyt sezonu, ale jednocześnie gwarancja świetnej pogody. W trakcie trzech tygodnii, które spędziliśmy we Włoszech deszcz padał tylko raz.

Oczywistym było, że nie pojedziemy do hotelu

nasz apartament od Novasol w Lido di Dante (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
nasz apartament od Novasol w Lido di Dante (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

To były nasze pierwsze długie wakacje z dwójką dzieci. 4-letni Natan we włoskich podróżach ma już doświadczenie, ale dla 3-miesięcznego Milana był to drugi w życiu wyjazd do Włoch i pierwszy na tak długo.

Oczywistym było, że nie pojedziemy do hotelu. W ostatnich latach coraz częściej wybieraliśmy domy wakacyjne, a teraz za domem lub apartamentem przemawiały już niemal wszystkie argumenty.

  • Chcieliśmy mieć spokój i pełną swobodę przy naszych dwóch rozdarciuchach 🙂
  • Zależało nam, aby apartament był na parterze. Żeby łatwo wracało się z wózkiem i milionem rzeczy, które z uwagi na dzieci w tym roku wzięliśmy na wakacje.
  • Szukaliśmy apartamentu z gwarantowanym parkingiem tuż obok. Łatwe rozładowanie bagażu to jedno, ale niemal codziennie wyjeżdżaliśmy na wycieczki po okolicy. Wracając wieczorem chcieliśmy mieć pewność, że bezpiecznie zaparkujemy. W nadmorskich kurortach w trakcie wakacji to wcale nie takie oczywiste.
  • Konieczna była lokalizacja tuż przy ładnej, ale niezbyt zatłoczonej plaży.
  • Nasze dzieci zasypiają wczesnym wieczorem. Długie wieczory chcieliśmy spędzać we dwoje na tarasie, ale tak, żeby w razie czego, nadsłuchiwać co dzieje się w sypialni.
  • Dobre i niedrogie restauracje w sąsiedztwie byłyby dodatkowym atutem, ale byliśmy też przygotowani na samodzielne gotowanie.
  • Z uwagi na nieprzespane noce (karmienie) i bliższe lub dalsze wycieczki w ogóle nie byliśmy zainteresowani hotelem z wyżywieniem. Rano nie chciałoby nam się spieszyć na śniadanie. Wieczorami musielibyśmy dopasowywać nasze plany zwiedzania miast do harmonogramu hotelowej restauracji 🙂 To nie dla nas.
plaża w Lido di Dante, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
plaża w Lido di Dante, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Apartamentu lub domu wakacyjnego już po raz czwarty szukaliśmy na stronach Novasol. Rok temu byliśmy z Novasol nad jeziorem Garda, a kilka lat temu w Umbrii. Mieliśmy dobre doświadczenia z poprzednich wakacji, więc poszukiwania jednego z kilkuset dostępnych domów nad włoskim wybrzeżem Adriatyku, rozpoczęliśmy początkiem stycznia. Im bliżej wakacji, tym mniejszy wybór.

Wybór padł na kompletnie nieznane, prowincjonalne Lido di Dante, a konkretnie na ten apartament. Obiekt spełniał wszystkie nasze kryteria, był blisko plaży i miał niemalże strategiczne położenie: 10 minut jazdy od centrum Ravenny (gdzie można podziwiać bezcenne mozaiki z V w.), godzina drogi autostradą od Bolonii (tego miasta przedstawiać nie trzeba), pół godziny od Cesenatico. Do tego kwadrans drogi od Mirabilandii, czyli najsłynniejszego parku rozrywki we Włoszech. Liczyliśmy na to, że malutkie Lido di Dante w lipcu będzie miało wciąż sporo przestrzeni na plażach, a jednocześnie w samym miasteczku sporo będzie się działo.

Lido di Dante - nasza baza wypadowa

plaża w Lido di Dante, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
plaża w Lido di Dante, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Gdyby nie Novasol, to prawdopodobnie nigdy nie trafilibyśmy do Lido di Dante. Po przyjeździe okazało się, że w miasteczku nie ma ani jednego hotelu czy pensjonatu. Są dwa kempingi i trochę apartamentów, a nasz – nieskromnie mówiąc – okazał się najładniejszy w całym kurorcie. Apartament znajdował się w nowym budynku, tuż przy plaży – był tu zamykany parking, winda, na parterze prywatne ogródki, a na wyższych piętrach ogromne tarasy. Budynek wyróżniał się na tle jednopiętrowej zabudowy miasteczka.

Nie myślcie jednak, że mały kurort może być nudny. Lido di Dante to dosłownie trzy ulice na krzyż, ale w sezonie jest tu świetnie. W czasie wakacji czynnych jest tutaj kilkanaście barów (z czego połowa na plaży), kilka restauracji, są małe sklepiki. Do apartamentów przyjeżdżają właściciele albo goście wakacyjni. Jednocześnie nie ma problemów znanych z większych kurortów. Nie ma tłumów na plaży, łatwo zaparkować, wszędzie jest blisko, a ceny w barach i restauracjach są naprawdę niskie. Codziennie organizowane były imprezy, dyskoteki, a w barach i restauracjach grała muzyka na żywo. Trudno było się zdecydować, gdzie spędzić wieczór.

Lido di Dante, Włochy

| WAKACJE Z NOVASOL Polska | 😍⛱☀️🇮🇹 Czy przypuszczalibyście, że ta niewielka mieścina tak się potrafi bawić każdego wieczoru? Podobnie jest w każdym innym kurorcie włoskiego wybrzeża Adriatyku, ale Lido di Dante jest naprawdę malutkie. Nasz dom wakacyjny jest 50 metrów od plażowego baru i w takiej samej odległości od świetnej restauracji. Są tu dwie ulice na krzyż, nie ma ani jednego hotelu czy pensjonatu, a jest tak fajnie! 🙂 Za chwilę wyjeżdżamy do Toskanii, ale jeszcze tu wrócimy!

Opublikowany przez Włochy - KierunekWlochy.pl Piątek, 19 lipca 2019

W Lido di Dante plaża podzielona jest na trzy części. Główna, największa część plaży zlokalizowana jest równolegle do zabudowy. To tutaj są plażowe bary, płatne plaże z leżakami i bezpłatne odcinki miejskiej plaży, która także jest zagospodarowana i również są tu ratownicy morscy. Po stronie południowej znajduje się dzika plaża. Bez ratowników, bez barów, w całości darmowa – na plaży “porozrzucane są” konary drzew, które wyrzuciło morze. Służą one do budowy prowizorycznych domków 🙂 Po stronie północnej – na wysokości parku naturalnego – znajduje się słynna we Włoszech plaża naturystyczna.

Świetna kuchnia, a ceny niższe niż na północy!

Tak się złożyło, że niemal naprzeciwko naszego apartamentu wakacyjnego znajdowała się “Ristorante Lido” – najlepsza restauracja w miasteczku. Nie pomylcie jej z “Ristorante Dante”, która jest jeszcze bliżej. Do “Ristorante Lido” wracaliśmy kilkukrotnie. Porcje były ogromne, a ceny niższe niż te, do których przyzwyczailiśmy się jeżdżąc do kurortów na wschód od Wenecji. Stolik na tarasie wymagał wcześniejszej rezerwacji. Na koniec obsługa częstowała nas swoiskim limoncello. Nie jednym kieliszkiem – całą buteleczką, a raz dostaliśmy nawet dwie!

| WAKACJE Z NOVASOL Polska | 😍⛱☀️🇮🇹 W szóstym dniu pobytu w Lido di Dante jesteśmy już pewni, że najlepsza restauracja...

Opublikowany przez Włochy - KierunekWlochy.pl Czwartek, 18 lipca 2019

Jednak Lido di Dante to nie jest jakaś szczególna perełka, którą odkryliśmy. To po prostu świetna alternatywa dla osób, które do tej pory jeździły do niezwykle popularnych kurortów na wschód od Wenecji. Jeśli byliście już w Lido di Jesolo, Caorle, Bibione, czy Grado, to na przyszłe wakacje warto nadrobić 150 km i poznać całkiem inny region Włoch. Takich niewielkich nadmorskich kurortów jak Lido di Dante w regionie Emilia-Romania jest więcej. Warto wymienić chociażby Lido di Volano, Lido delle Nazioni, Lido degli Scacchi, Lido di Spina, Marina Romea, Marina di Ravenna, Lido Adriano, czy Lido di Classe. Jeśli poza plażowaniem, preferujecie także zwiedzanie, wszystkie te miejscowości są świetną bazą wypadową do dalszego poznawania regionu.

Ravenna - bezcenne mozaiki i urokliwe miasto

Ravenna, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Ravenna, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Mało znana Ravenna to jedno z trzech najważniejszych miast regionu Emilia-Romania. Wśród turystów Ravenna słynie przede wszystkim za sprawą cudownych kościołów, a konkretnie ich wnętrz zdobionych prześlicznymi mozaikami z V w. Z kolei dla dzieci i młodzieży, która tutaj przyjeżdża najważniejszy jest park rozrywki Mirabilandia, położony na przedmieściach tego historycznego miasta. My do Ravenny mieliśmy zaledwie 10 km, ale warto tutaj przyjechać nawet gdybyście do pokonania mieli dużo większy dystans. Ravenna to punkt obowiązkowy dla osób wypoczywających na Riviera Romagnola.

Najważniejszym zabytkiem Ravenny jest Bazylika San Vitale. Świątynia została wzniesiona w 525 r. To jeden z ośmiu zabytków w świecie, którego mozaiki uznaje się za bezcenne. Taką decyzję podjęło UNESCO wpisując bazylikę z Ravenny na Listę Światowego Dziedzictwa. Mozaiki w tutejszej bazylice pochodzą z V i VI wieku. To czasy, gdy Ravenna była jednym z najwspanialszych miast ówczesnej Europy.

Zwiedzanie bazyliki – oraz czterech innych miejsc ze słynnymi mozaikami – możliwe jest po zakupieniu specjalnego, wspólnego biletu w cenie 9,50 euro. Bilet ważny jest przez tydzień. Nie trzeba więc wszystkich zabytków odwiedzać pospiesznie w ciągu jednego dnia. Jeśli jednak przyjeżdżalibyście do Ravenny na jeden dzień, to da się zobaczyć wszystko razem – poszczególne zabytki znajdują się stosunkowo blisko siebie na obszarze historycznego centrum.

Ravenna to nie tylko zabytki. Przyjemnie spaceruje się po zamkniętych dla ruchu ulicach historycznego centrum. Miasto tętni życiem. Są tu liczne restauracje, bary, butiki i sklepy z lokalnymi produktami. Więcej na temat Ravenny możesz przeczytać tutaj.

Bolonia - jedno z najpiękniejszych włoskich miast

Bolonia, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Bolonia, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Z naszej bazy wypadowej w Lido di Dante do Bolonii jechaliśmy nieco ponad godzinę. Niemal całą drogę autostradą. Nie była to nasza pierwsza wizyta w tym mieście. Zamiast zaliczać kolejne bolońskie must have tym razem postanowiliśmy spacerować po uliczkach ścisłego centrum. Bez patrzenia na zegarek, z krótkimi postojami w barach i knajpkach, które nam się przypadkowo spodobały.

Bolonia zachwyca od pierwszego wejrzenia! To opis banalny, ale w przypadku włoskiej Bolonii szczególnie prawdziwy. Znajdziemy tutaj wszystko to, co we włoskich miastach najpiękniejsze. Cudowne i olbrzymie historyczne centrum, najstarszy europejski uniwersytet, przepiękne gmachy publiczne i kościoły, wspaniałe pomniki i muzea oraz tętniące życiem miejskie place, gdzie wypoczywają mieszkańcy, turyści i studenci siedząc przy kawiarnianych stolikach lub na schodach kościołów. W Bolonii jest coś jeszcze – prawdopodobnie najlepsza kuchnia we Włoszech. Mieszkańcy wierzą, że tu się je więcej, niż gdziekolwiek indziej.

Jeśli będziecie w Bolonii i Wasza kondycja fizyczna na to pozwoli, to koniecznie wejdźcie na Torre degli Asinelli. Zabytkowa wieża jest najlepszym punktem widokowym w centrum Bolonii. Bilet wstępu w cenie 5 euro trzeba kupić w punkcie Bologna Welcome (przy głównym placu – Piazza Maggiore). Następnie wchodzi się w większych grupach co około 30 minut. Na szczyt wiedzie 498 drewnianych stopni. Sama wieża ma wysokość 97 m. Warto zabrać ze sobą butelkę wody i raczej nie zabierajcie ze sobą małych dzieci 🙂

 

Więcej na temat Bolonii przeczytacie w oddzielnym dziale.

Cesenatico z urokliwym kanałem portowym

Cesenatico, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Cesenatico, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Cesenatico ciekawie łączy w sobie cechy nowoczesnego kurortu z historyczną dzielnicą portową. Starówka miasteczka skupiona jest wokół kanału portowego Fosso Venarella. To właśnie przy tym kanale cumują łodzie, kutry i statki, które co rano o świcie wypływają w morze. Wzdłuż kanału znajdują się bulwary spacerowe, a w kolorowych kamieniczkach znajdziemy świetne lokalne restauracje, trattorie i osterie. Można tu zasmakować wyśmienitej zupy rybnej lub zjeść świeże dania z owocami morza i rybami.

Jednym z punktów obowiązkowych w Cesenatico jest Museo della Marineria. To słynne muzeum morskie, którego eksponaty w postaci zabytkowych łodzi możemy podziwiać w górnej części kanału Fosso Venarella w obrębie starego miasta.

Jednak Cesenatico to przede wszystkim świetny wakacyjny kurort. Adriatyk w tym miejscu wydaje się być jeszcze cieplejszy. Pewnie to zasługa skalistych falochronów ustawionych równolegle do plaży. Nadmorska część miasta jest bardziej nowoczesna. Są tu bulwary, skwery, liczne ścieżki rowerowe, mnóstwo fajnych barów i restauracji. Duża część ulic jest zacieniona wysokimi drzewami. Plaże są szerokie i piaszczyste z łagodnym zejściem do morza. Gdy zwiedzaliśmy miasteczko Adriatyk był wyjątkowo przejrzysty. Na pewno jeszcze tu wrócimy!

Adriatyk na wybrzeżu Riviera Romagnola

Riviera Romagnola, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Riviera Romagnola, Adriatyk, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Riviera Romagnola to pas wybrzeża na długości około 90 km, który biegnie od ujścia rzeki Reno (Emilia-Romania) do cyplu Gabicce Monte (Marche). W północnej części wybrzeża Adriatyk niemal się styka z licznymi lasami sosnowymi. Natomiast południowa część riwiery jest bardzo gęsto zabudowana.

Początki Riviera Romagnola sięgają 1843 r., kiedy to w Rimini otwarto pierwsze kąpielisko. Turystyka na dużą skalę zaczęła się w latach trzydziestych XX w., kiedy to masowo zaczęły powstawać hotele. Rozwój kurortów powstrzymał jednak wybuch II wojny światowej.

Rimini, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Po wojnie zaskakująco szybko kontynuowano rozwój nadmorskich miejscowości. Najszybciej rozwijało się Rimini, które wkrótce potem zdobyło europejską sławę. Jednak równie prężnie rozbudowywały się sąsiednie kurorty. To wszystko sprawiło, że od lat pięćdziesiątych szybko zaczęły zanikać kilometry wolnych plaż pomiędzy miejscowościami. Kurorty zaczęły się rozrastać, stykać ze sobą i teraz – gdyby nie tablice stojące przy drogach – nie sposób zauważyć gdzie kończy się jedno miasto, a zaczyna drugie. Dotyczy to głównie południowej części Riviery. Odcinek od Ravenny na północ wciąż jest bardziej zielony i mniej zabudowany.

Co jeszcze warto wiedzieć?

Piazza della Liberta, San Marino, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
  • W północnej części Riviera Romagnola znajduje się miasteczko Comacchio nazywane „Małą Wenecją”. Warto się tam wybrać na popołudniową wycieczkę, jeśli będziecie spędzać wakacje w okolicy.
  • Na południe od Ravenny znajduje się park rozrywki Mirabilandia. Na tę atrakcję trzeba zarezerwować jeden albo nawet dwa dni. Bilety nie są tanie, chociaż na stronie internetowej parku można znaleźć pakiety zniżkowe dla całej rodziny albo wejściówki dwudniowe. Mirabilandia to największy park rozrywki we Włoszech i według części źródeł albo najpopularniejszy albo drugi pod względem liczby gości – tutaj dane są sprzeczne. Park oferuje 48 atrakcji, strefy tematyczne, baseny ze zjeżdżalniami i różne kolejki, w tym 8 kolejek górskich. W szczycie sezonu korkują się już same drogi dojazdowe do parku.
  • Jeśli będziecie spędzać urlop w południowej części Riviera Romagnola (na przykład w Rimini lub w okolicach) to na jeden dzień warto wybrać się na wycieczkę do San Marino. To malutkie państwo położone jest pół godziny drogi od Rimini. Można tam dojechać autobusem (odjeżdżają sprzed głównego dworca w Rimini) albo samochodem (jest bardzo dużo parkingów wokół historycznego centrum). Więcej o tym jak dojechać do San Marino i co warto zobaczyć na miejscu piszę w osobnym dziale: San Marino.

Wpis powstał przy współpracy z Novasol Polska.

Please wait...

To także może Cię zainteresować:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Europol
Booking.com
Europol
Booking.com