Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce
Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce

„Od Giotta do Caravaggia. Spacer po Galerii Uffizi” – debiutancka książka Agaty Chrzanowskiej – wywiad z autorką

0 933

Agata Chrzanowska, historyczka sztuki i italianistka, którą wielokrotnie polecałem Wam jako przewodniczkę po Florencji, właśnie wydała swoją debiutancką książkę „Od Giotta do Caravaggia. Spacer po Galerii Uffizi”. Agata – poza tym, że oprowadza turystów po Florencji – jest także wykładowcą historii sztuki na British Institute of Florence oraz prowadzi badania nad malarstwem renesansu. Nowa książka to pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników sztuki, ale dla każdego, kto planuje zwiedzić Florencję.

„Od Giotta do Caravaggia. Spacer po Galerii Uffizi” w przystępny sposób opowiada historię dziesięciu obrazów z kolekcji Galerii Uffizi. Giotto i realizm późnego średniowiecza, perspektywa i iluzja, losy artystów szukających przestrzeni rozwoju własnej twórczości – te i inne tematy znajdziecie na stronach tej książki. Jest to podróż po historii malarstwa włoskiego oraz wprowadzenie do kolekcji Galerii Uffizi.


Wywiad z autorką – rozmawiamy nie tylko o książce, ale też o życiu we Florencji, radach dla turystów i ukrytych perełkach stolicy Toskanii

Łukasz Ropczyński, Kierunek Włochy: Pretekstem do naszej rozmowy jest Twoja książka „Od Giotta do Caravaggia. Spacer po Galerii Uffizi”, która właśnie ma swoją premierę. Gratuluję debiutu. Spodziewałem się nużącego opisu poszczególnych dzieł sztuki, który byłby interesujący tylko dla pasjonatów, a tymczasem okazuje się, że to książka dla każdego turysty, który odwiedza Florencję. Skąd wziął się pomysł na książkę i dlaczego ze stolicy renesansu wybrałaś akurat tylko dzieła Galerii Uffizi?

  • Agata Chrzanowska: „Od Giotta do Caravaggia” to moje pandemiczne dziecko! Napisałam tę książkę w ubiegłym roku w czasie pierwszego lockdownu, kiedy tak naprawdę wszystko stanęło w miejscu. Wykorzystałam ten czas zawieszenia, aby stworzyć coś, o co moi goście prosili mnie od kilku lat. Wielokrotnie po skończonej wizycie w Uffizi moi klienci rozglądali się za jakąś pozycją, która opisywałby historię kolekcji i niektóre obrazy z Galerii. Niestety po polsku nie było żadnej takiej książki. Na rynku istnieje tylko duży i drogi album wydany przez Arkady. Na opisanie kolekcji Uffizi zawsze brakowało mi czasu, więc w ubiegłym roku stwierdziłam, że tak właśnie wykorzystam puste miesiące. Wybrałam Galerię Uffizi, ponieważ jest to najczęściej odwiedzane muzeum we Florencji i właśnie o taki opis prosili mnie moi goście. Chciałam tą książką też przetestować rynek. Jeśli moje opowiadanie o sztuce się spodoba, będę kontynuowała pisanie. Pracuję już nad nowym pomysłem.

W swojej książce oprowadzasz Czytelnika po Galerii Uffizi. Moją pierwszą myślą – gdy wziąłem książkę do ręki – było to, czy czasem nie odbierasz sobie w ten sposób pracy. Można przeczytać Twoją książkę dzień przed wizytą w Galerii i zwiedzić ją samemu 😉

  • W książce opisuję dziesięć najważniejszych obrazów z Uffizi. W muzeum jest 101 sal wystawienniczych! Uwierz mi, że historii do opowiedzenia w Galerii nie brakuje! Mam nadzieję, że moja książka pomoże w zwiedzaniu tym, którzy i tak nie zdecydowaliby się na prywatnego przewodnika. Być może lektura książki zachęci także do posłuchania historii o obrazach, których nie opisałam. Chciałabym tą książką przybliżyć świat malarstwa dawnego jak najszerszemu gronu czytelników. Jeśli ktoś przeczyta książkę i zwiedzi Galerię sam bardziej doceniając niektóre z obrazów, ja mogę być jedynie szczęśliwa z tego powodu.

Porozmawiajmy przez moment o turystyce we Florencji z Twojej perspektywy – mieszkańca miasta, ale także licencjonowanego przewodnika. Jakie były dla Ciebie ostatnie dwa lata? Brakuje turystów spoza Unii Europejskiej czy może wreszcie zrobiło się we Florencji luźniej?

  • Na to pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć. Ja kocham międzynarodowy charakter Florencji. Florencja nazywana jest najmniejszym globalnym miastem na świecie. Jej historia, kultura i sztuka przyciągają kreatywnych i ciekawych ludzi z całego świata, którzy przyjeżdżają do Florencji na semestr studiów czy na roczne stypendium naukowe. Takich osób nadal we Florencji brakuje. Studenci amerykańskich uniwersytetów, badacze, artyści – ich obecność bardzo pozytywnie wpływa na miasto. Dla nich granice otwierają się bardzo powoli i na ich powrót czekamy.
  • Z drugiej strony nie tęskniłam i nie tęsknię za pasażerami gigantycznych statków wycieczkowych, którzy przed pandemią tłoczyli się na Borgo dei Greci. Włosi nazywają ten typ turystyki „mordi e fuggi” – ugryź i uciekaj. Tego nam zdecydowanie nie brakuje, choć wiem, że dla wielu przewodników ich brak oznacza brak pracy.
  • W lipcu i sierpniu we Florencji było naprawdę dużo turystów z Europy. Teraz robi się już znacznie luźniej. Podróże interkontynentalne są jeszcze dosyć utrudnione, więc brakuje gości ze Stanów Zjednoczonych, Kanady czy z Azji.

Czy turyści z Polski chętnie korzystają z usług przewodników, czy raczej są to wyjazdy nastawione na rozrywkę i wypoczynek, a mniej na zwiedzanie i obcowanie ze sztuką?

  • Wielu gości z Polski zwiedza Florencję rezerwując spacer po mieście z przewodnikiem. Często zdarza mi się, że po takim zwiedzaniu ze mną ktoś decyduje się wrócić do samej Florencji na trzy lub cztery dni, żeby zwiedzić muzea i lepiej poznać historię miasta. Szczerze mówiąc, kiedy zaczynałam pracę przewodnika, nie spodziewałam się, że będę tak często pokazywała Florencję gościom z Polski. To było bardzo duże zaskoczenie jak dużo Polaków jest zainteresowanych historią miejsc, które zwiedzają w czasie wakacji.
  • Często oprowadzam także rodziny z dziećmi! Wtedy to jest prawdziwe wyzwanie! Razem wsiadamy do wehikułu czasu a w czasie naszego wspólnego zwiedzania zatrzymujemy się na lody, aby dzieci mogły się na chwilę oderwać i odpocząć. Zwiedzanie z dziećmi sprawia mi wielką radość! Ich entuzjazm jest zaraźliwy a pytania, które zadają, bardzo trudne!

Czy bycie przewodnikiem to praca na cały rok, czy może zajmujesz się czymś jeszcze?

  • Oprócz bycia przewodnikiem pracuję jako wykładowca na The British Institute of Florence, dla którego prowadzę zajęcia z historii sztuki. Poza tym, kiedy sezon zwalnia, wracam do bibliotek i archiwów i kontynuuję moje badania nad malarstwem renesansu. Zabrałam się też za pisanie książek popularyzujących wiedzę o sztuce, więc jak widzisz, mam pełne ręce roboty. Sezon turystyczny przed pandemią trwał od kwietnia do końca października. Miesiące zimowe były dużo spokojniejsze i mogłam skupić się na dydaktyce i badaniach.

Co poza utartym szlakiem poleciłabyś naszym Czytelnikom, którzy do Florencji przyjeżdżają na kilka dni? O Duomo, Galerii Uffizi, słynnych kościołach i palazzo wie niemal każdy, kto poświęci chwilę na przejrzenie blogów i przewodników. Może są jakie perełki, o których mało kto słyszał?

  • Ja mam kilka swoich ulubionych miejsc we Florencji, do zwiedzania których często zachęcam moich gości. Jednym z nich jest Kartuzja florencka, położona na południe od miasta. Miejsce, w którym można poczuć wyjątkowość duchowości zakonu kontemplacyjnego, jakim są Kartuzi. Moim ulubionym muzeum Florencji jest zaś mało znane Muzeum Stefana Bardiniego, który był antykwariuszem aktywnym na przełomie XIX i XX wieku. Dzieła sztuki, które sprzedał Bardini, są dziś w kolekcjach najważniejszych światowych muzeów, takich jak Musée Jacquemart-André w Paryżu czy Isabella Stewart Gardner Museum w Bostonie.

Czytelnicy często pytają mnie o bezpłatne wejścia do muzeów. Jak to wygląda w okresie „po pandemii”? Które muzea i atrakcje są we Florencji dostępne za darmo i w jakie dni miesiąca?

  • Z powodu pandemii, aby uniknąć kolejek i tłumów, darmowe wejścia do muzeów państwowych w pierwszą niedzielę miesiąca są zawieszone. Nie wiemy, czy i kiedy zostaną ono przywrócone.
  • Niestety pandemia bardzo negatywnie wpłynęła na funkcjonowanie instytucji kultury. W popularnych muzeach, takich jak Uffizi i Accademia, nadal obowiązkowa jest rezerwacja biletu w weekendy. O darmowych wejściach musimy na razie zapomnieć.

Jakie miejsce poleciłabyś na romantyczną kolację we Florencji, która jednocześnie nie zrujnuje portfela przeciętnego turysty?

  • Moje ulubione miejsce? Vini e Vecchi Sapori na Via dei Magazzini! Pamiętajcie, żeby zarezerwować stolik z wyprzedzeniem, bo stolików jest tylko 8!

Historię sztuki i italianistykę studiowałaś w Warszawie. Jak to się stało, że mieszkasz we Florencji?

  • Miłością do historii Florencji zaraziła mnie na studiach moja profesor, która była moim opiekunem naukowym. Moje pierwsze wyprawy, bardzo budżetowe, to wyjazdy w czasie studiów. To były pielgrzymki, aby zobaczyć to, o czym czytałam w książkach.
  • Pierwszy raz na dłużej przyjechałam tutaj na stypendium naukowe przed magisterką. W czasie tego pobytu już na dobre zakochałam się we florenckich bibliotekach. To wtedy pojawił się pomysł doktoratu i kontynuowania mojej pasji. Na doktorat dostałam się do Durham w Wielkiej Brytanii, ale badania prowadziłam we Florencji. Historia sztuki stała się moją pasją i pracą i nie wyobrażam sobie, abym mogła zajmować się czymś innym.

Co poza codziennym obcowaniem z dziełami sztuki najbardziej Ci się podoba w życiu we Włoszech?

  • Odpowiedź będzie bardzo sztampowa… Oczywiście jedzenie i pogoda! Pamiętam moje pierwsze tygodnie tutaj, kiedy w sklepie codziennie kupowałam inny typ sera, tylko po to, aby spróbować nowego smaku. Zawsze uwielbiałam gotować, ale przygoda z toskańską kuchnią daje dużo radości. Teraz trudno mi sobie wyobrazić codzienność bez toskańskich smaków.
  • Poza tym jestem meteopatką i w Warszawie co roku w listopadzie wpadałam w letarg. Ciepłe, suche i słoneczne zimy zdecydowanie poprawiają jakość życia!

Osobiście mam ten problem, że w głowie mam zbyt wyidealizowany obraz Włoch i rzadko dostrzegam wady tego kraju. Czy jest coś, czego Ci we Włoszech brakuje w porównaniu z Polską? Czy coś Cię we włoskim społeczeństwie, polityce lub we włoskich mediach na co dzień denerwuje?

  • Nie lubię braku szacunku do zasad, który we Włoszech często widać w prostym, codziennym życiu: parkowania na miejscach dla osób z niepełnosprawnością, parkowania na przystankach, oszukiwania z paragonami. To po prostu wyraz braku szacunku do drugiego człowieka. Irytuje mnie też włoska biurokracja, która naprawdę ogranicza rozwój tego kraju. Mimo to widzę zdecydowanie więcej pozytywnych aspektów mieszkania we Florencji. Włochy stały się dla mnie domem.

Czy masz zamiar kiedyś wrócić do Polski? 🙂

  • Na tę chwilę nie, ale życie mnie nauczyło, że nie warto wybiegać za daleko w przyszłość z planami.

Czytając zakończenie „Od Giotta do Caravaggia. Spacer po Galerii Uffizi” zastanawiałem się, czy ze swoim mężem umawiałaś się na randki w muzeach? 😉

  • Hahahah, bardzo często! To jeden z naszych ulubionych sposobów randkowania!


Agata Chrzanowska, licencjonowany przewodnik po Florencji

Agata Anna Chrzanowska

Historyczka sztuki i italianistka, absolwentka Kolegium MISH na Uniwersytecie Warszawskim. W 2017 roku uzyskała tytuł doktora na Durham University w Wielkiej Brytanii. W swoich badaniach skupia się na sztuce renesansowej Florencji. Współpracowała z licznymi instytutami badawczymi i instytucjami kultury, takimi jak Peggy Guggenheim Collection w Wenecji czy Kunsthistorisches Institut in Florenz – Max-Planck-Institut. Obecnie wykłada historię sztuki na British Institute of Florence, kontynuuje badania nad malarstwem XV wieku oraz zajmuje się popularyzacją wiedzy o sztuce.


Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Przez dalsze aktywne korzystanie z Bloga bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Autora Bloga i Zaufanych Partnerów oraz wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym. Informacje na temat Administratora Danych Osobowych, swoich praw oraz danych jakie zbiera Blog znajdziesz w "Polityce Prywatności". AkceptujęPolityka prywatności i RODO

Polityka prywatności i RODO