Booking.com
Partnerzy

Sonda

Sprawdzamy co myślą nasi czytelnicy

Jakie włoskie miasto lubisz najbardziej?

Wyniki

Loading ... Loading ...
Booking.com

Girasole Camping Village – najlepszy kemping nad Adriatykiem na jakim byliśmy

W czasie ostatnich wakacji w regionie Marche zupełnie przypadkiem odkryłem najlepszy kemping na jakim do tej pory byłem. To mało znany Girasole Camping Village położony w niewielkiej miejscowości Marina Palmense nad samym wybrzeżem Adriatyku. To właśnie lokalizacja domków, przy samej plaży, była największą zaletą kempingu.

Kempingi, które zazwyczaj odwiedzałem w Toskanii, w Marche, czy w pobliżu Wenecji nawet jeśli były położone przy samej plaży to nie miały domków z panoramicznym widokiem na morze. Zazwyczaj do plaży trzeba było przejść ścieżką, a sam kemping położony był w nadmorskim lesie. Dlatego przeglądając oferty na Bookingu zwróciłem uwagę na Girasole Camping Village. Tutaj do wyboru były różnego rodzaju domki i bungalow (nowsze i starsze), a także za dopłatą domki w pierwszej linii od brzegu.

Kemping nad Adriatykiem - Girasole Camping Village

plaża na kempingu Girasole w regionie Marche (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Obiekt miał skrajnie różne opinie. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że na kempingu ponad rok temu zmienił się właściciel. Stali bywalcy, którzy przyjeżdżali w to miejsce od kilkudziesięciu lat nie byli zadowoleni z nowych porządków. Nowy właściciel zainwestował w nowe domki, ale też zmienił zasady funkcjonowania obiektu względem lat poprzednich. Nie wszystkim się to spodobało. Jednak opinie nowych gości, którzy odwiedzili Girasole Camping Village były bardzo dobre. Postanowiłem zarezerwować domek w pierwszej linii od morza.

Co ciekawe przed wyjazdem porównałem ceny i oferty na oficjalnej stronie kempingu. Okazało się, że jest dużo drożej niż w ofercie Girasole Camping Village na Bookingu. Promocja? Ostatnie wolne domki? Nie wnikałem, tym bardziej, że rezerwacja nie wymagała przedpłaty i można ją było anulować.

Wyjazd na kemping Girasole w Marche

plaża na kempingu Girasole, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Z Rzeszowa do Marina Palmense jest 1650 km w jedną stronę. Od kilku dobrych lat nie jeżdżę już do Włoch “na raz” dlatego przenocowaliśmy na pograniczu Austrii i Włoch. Jeśli też planujecie podróż samochodem do Włoch to skorzystajcie z mojej listy polecanych hoteli przy autostradzie w Austrii i we Włoszech.

Zazwyczaj staram się spać bardzo blisko autostrady w hotelu trzy lub czterogwiazdkowym, którego cena waha się od 200 do 300 zł za 2 osoby i dziecko ze śniadaniem. Z Austrii wyruszyliśmy zaraz po śniadaniu, tak aby o 16:00 zgłosić się na kempingowej recepcji.

Przyjazd na kemping i pierwsze wrażenia

widok na Marina Palmense, u dołu widać fragment autostady A14, którą przyjechaliśmy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
widok w stronę kempingu Girasole, zdjęcia zrobione z Torre di Palme (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Kemping leży 3 km od zjazdu z autostrady A14, niemal na końcu niewielkiej miejscowości Marina Palmense. Kolorowe tablice ustawione przy drodze informują gdzie zjechać na szutrową drogę, aby trafić do bramy kempingu. W soboty – gdy melduje się najwięcej gości – szlaban podnosi obsługa recepcji. W kolejne dni system odczytywał naszą rejestrację i podnosił szlaban automatycznie – bez czekania.

plaża na kempingu Girasole w Marche (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Zameldowanie obyło się bardzo sprawie. Silvia, z którą mailowałem kilka dni wcześniej miała już wszystko przygotowane. Pokazaliśmy dokumenty, zapisaliśmy rejestrację naszego auta, dostaliśmy klucze do domku, mapkę kempingu i hasło do wifi. W prezencie od szefa recepcji 15 gratisowych wejściówek na basen (basen niestety nie był w cenie). Pomiędzy domkami nie można jeździć własnym samochodem. Panowie z obsługi pomogli przełożyć walizki z samochodu do melexa (a w zasadzie zrobili to za nas) i zawieźli nas do naszego bungalow. Okazało się, że znają jedno słowo po polsku. Krzyknęli „Piwo!”, gdy zaczęli przerzucać mój karton z piwem przywiezionym z Polski. Włosi mają najlepsze na Świecie wino, ale dobrego piwa u nich po prostu nie ma! Jak się później okazało sąsiedzi z Czech też mieli własne.

Domek idealny!

widok z naszego tarasu w kempingu Girasole (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Gdy podjechaliśmy pod nasz domek okazało się, że nie dość, że leży on kilka metrów od plaży to jeszcze jest zupełnie nowy! Pewnie był tam od początku sezonu i miał 2-3 miesiące, ale był tak czysty i zadbany, że można było odnieść wrażenie, że nikt wcześniej w nim nie mieszkał.

nasz domek na kempingu Girasole (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Niewielki “salon” połączony był z aneksem kuchennym. Do tego osobna sypialnia i łazienka. Duże okna z widokiem na morze i z siatkami przeciwko owadom. Klimatyzacja w domku wliczona była w cenę. Był też telewizor, z którego praktycznie nie korzystaliśmy i dobrze wyposażona kuchnia – jak się później okazało, z niej także rzadko korzystaliśmy.

Girasole Camping Village w regionie Marche we Włoszech (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Kempingowe restauracje zazwyczaj nie zachwycają. Tutaj było inaczej. Pizza była tak dobra, że zamawialiśmy ją co drugi dzień, na zmianę z owocami morza. Do tego ceny były naprawdę niskie. Na kempingu była restauracja z pizzerią (czynne w porze obiadowej i kolacyjnej), a także bar (otwarty od wczesnego ranka do późnego wieczora). Był też sklep spożywczy (zaopatrzony wystarczająco na nagłe potrzeby, chociaż owoce i warzywa były takie sobie), fryzjer, salon SPA oraz sklep z akcesoriami plażowymi.

pizza z kempingowej pizzeri na tarasie naszego domku (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Spora część osób jadła kolacje w kempingowej restauracji. My – z uwagi na położenie naszego domku – woleliśmy brać jedzenie na wynos. Najwięcej osób oczywiście gotowało we własnych domkach, kamperach i przy namiotach. A jak wyglądały ceny? Zobaczcie:

ceny w pizzerii i restauracji na kempingu (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
ceny w barze (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Plaża i atrakcje na kempingu

plaża na kempingu Girasole w Marche (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Plaża była kamienista, ale po wejściu do morza pod nogami był już tylko piasek. To rzadkość nad włoskim wybrzeżem Adriatyku, ale tutaj na krótkim odcinku są właśnie kamienie. Ma to swoje zalety. Morze jest jeszcze bardziej turkusowe i przejrzyste. W sąsiednich miejscowościach są plaże piaszczyste. Co ważne leżaki nie są w cenie. Za dwa leżaki i parasol na cały dzień, w pierwszej linii od morza dopłacaliśmy 13 euro dziennie. Płaciliśmy tylko w te dni, w których nie zamierzaliśmy nic zwiedzać i pozostawaliśmy na kempingu.

plaża na kempingu Girasole w Marche (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
plaża na kempingu Girasole w Marche (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Codziennie organizowane były animacje, aquaaerobic i różne zabawy na plaży, w morzu lub na boisku – zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci.

animacje na kempingu Girasole w Marche, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
animacje na kempingu Girasole w Marche, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Na kempingu był też basen. Wstęp płatny – jednorazowe wejście kosztowało 2,50 euro za osobę na cały dzień. Dzieci do 4 lat mogły korzystać bezpłatnie.

Girasole Camping Village w regionie Marche we Włoszech (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Życie nocne na Girasole Camping Village

wieczorne zabawy przy basenie na kempingu Girasole (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Cisza nocna – jak to zazwyczaj we Włoszech – trwała tu od 13:00 do 16:00 i od północy. Na czas popołudniowej sjesty zamykany był basen, a na plaży wyłączano głośniki z muzyką. Za to wieczorami sporo się działo.

wieczorne zabawy przy basenie na kempingu Girasole (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Pomiędzy 20:00, a 21:00 elegancko ubrani wczasowicze schodzili się do restauracji na kolację. Później – około 22:00 – rozpoczynała się dyskoteka przy basenie, przy barze lub na tarasie, różne pokazy i zabawy. Codziennie coś innego. Do tego w tutejszym barze czasem otwarty bufet (za opłatą wstępu można było degustować wszystko) lub happy hours na drinki czy lokalne wino.

zaćmienie księżyca widoczne z plaży kempingu Girasole (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

W tym samym czasie, w którym byliśmy na kempingu miało miejsce całkowite zaćmienie księżyca. Mieliśmy świetny widok z plaży.

zaćmienie księżyca widoczne z plaży kempingu Girasole (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Co warto zobaczyć w okolicy kempingu Girasole?

Spędzając wakacje na kempingu warto wybrać się na samochodowe wycieczki po okolicy. Co warto zobaczyć w bliskim sąsiedztwie?

San Benedetto del Tronto (23 km)

San Benedetto del Tronto, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

To jeden z najsłynniejszych kurortów nad Adriatykiem. Miasto szczyci się długą promenadą wzdłuż której rosną okazałe palmy. Plaże są tu piaszczyste i świetnie zagospodarowane. Pełno tu barów, restauracji, dyskotek i sklepów. Jeśli ktoś szuka miejscowości tętniącej życiem to warto tu przyjechać chociażby na jednodniową wycieczkę.

Plaże w centrum San Benedetto del Tronto są bardzo zatłoczone (szczególnie w sezonie wakacyjnym) i dużo jest tu stref płatnych. Luźniej jest na obrzeżach miejscowości, nieco dalej od ścisłego centrum. Tam łatwiej zaparkować. Z uwagi na długość nowoczesnych ścieżek rowerowych miasto jest rajem dla rowerzystów.

Civitanova Marche (23 km)

plaża w Civitanova Marche, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

To jedna z moich ulubionych miejscowości w regionie Marche, do której zawsze chętnie wracam. Plaże są tu szerokie i piaszczyste, a zejście do morza bardzo łagodne. Idealne miejsce na plażowanie z małymi dziećmi. Nawet w wakacje nie ma tu ogromnego tłoku, ale też nie można się nudzić. W 2018 r. w morzu znajdowały się dmuchane atrakcje dla dzieci. Można było z nich korzystać bezpłatnie.

Miasto jest bardzo przyjazne i bezpieczne. Przy głównej ulicy (nieco dalej od morza) znajdują się liczne sklepy i butiki, a także bary, restauracje, pizzerie i świetnie cukiernie. Ceny są bardzo umiarkowane. W centrum znajduje się zabytkowa latarnia i duży port jachtowy.

 

Zobacz więcej: Civitanova Marche

Porto Recanati (40 km)

plaża w Porto Recanati, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
plaża w Porto Recanati, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Porto Recanati łączy w sobie nowoczesność z tradycją. W samym centrum przy plaży znajdują się zabytkowe kamienice. Nieco dalej w ostatnich latach powstała nowa zabudowa apartamentowa. Sporo mieszkań zajętych jest tylko w okresie letnim. Wzdłuż plaży biegnie nadmorska promenada.

Większość plaż jest tutaj żwirowych, chociaż miejscami są fragmenty bardziej piaszczyste. W czasie wakacji jest tu tłoczno, ale po sezonie miasteczko zamiera. To dobra baza wypadowa do zwiedzania pobliskiego Monte Conero.

 

Zobacz więcej Porto Recanati

Loreto (42 km)

Sanktuarium Świętego Domku w Loreto, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Sanktuarium Świętego Domku w Loreto, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Loreto to punkt obowiązkowy dla wszystkich osób wierzących, a także dla tych, którzy interesują się architekturą sakralną. Każdego roku przybywają tutaj tysiące pielgrzymów, aby zobaczyć słynny Święty Domek w Sanktuarium Santa Casa w Loreto. Odbywają się tutaj także wysokiej rangi uroczystości kościelne, a miłośnicy sztuki mogą podziwiać dzieła Bramentego.

Nie można spędzać wakacji w Marche i nie odwiedzić Loreto. Warto tu przyjechać, chociażby na chwilę późnym popołudniem. Loreto jest ważnym miejscem pielgrzymkowym od siedmiuset lat  za sprawą figurki Czarnej Madonny i obecności Świętego Domku. Corocznie przybywa tu około czterech milionów pielgrzymów.

 

Zobacz więcej: Loreto

Numana (51 km)

Plaża Numana Alta (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Plaża Numana Alta (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Niewielka Numana, będąca bramą do Riviery del Conero, jest jednym z najpiękniejszych kurortów we Włoszech. To niespełna 4-tysięczne miasteczko wspaniale wkomponowało się w niezwykły krajobraz Parco del Conero. Mamy tu połączenie szerokich plaż, zielone, górzyste tereny parku i skaliste klify stromo opadające do Adriatyku.

Pomiędzy klifami utworzyły się romantyczne zatoczki. Do części z nich można dojść pieszo, a inne dostępne są tylko dla nielicznych, którzy dotrą tam drogą morską. W Numanie jest stosunkowo niewiele miejsc noclegowych. Z kempingu Girasole można tu dojechać w 40 minut. Swego czasu spędziłem tutaj dwa tygodnie na kempingu Green Garden. Jest także wart polecenia. W cenie domku był bus na plaże i serwis plażowy.

 

Zobacz więcej: Numana

Sirolo (53 km)

Sirolo, region Marche, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Sirolo, region Marche, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Śmiało można zaryzykować tezę, że jeśli zachodnie Włochy mają swoją krainę o nazwie Cinque Terre, która jest powszechnie znana i uwielbiana, to wschodnie Włochy mają Rivierę del Conero. Miejsce równie wspaniałe. Miejscami może mniej spektakularne niż konkurent z zachodu, ale za to więcej jest tu plaż i zatoczek, które warto odkrywać.

Najładniejsze plaże na Riviera del Conero są właśnie w Sirolo. Historyczne centrum miasta położone jest na wzgórzu skąd rozpościera się przepiękny widok na linię wybrzeża i okoliczne lasy. Do plaży zjeżdża się krętą drogą w dół. Są tu trzy miejskie plaże, a także przystań, z której można popłynąć na rejs wycieczkowy po okolicznych zatokach.

 

Zobacz więcej: Sirolo

Portonovo (61 km)

plaża w Portonovo, Marche, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
plaża w Portonovo, Marche, Włochy (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Portonovo to jeden z trzech wakacyjnych kurortów, leżących na Riviera del Conero. Są tu skaliste klify wpadające do morza, a pomiędzy nimi cudowne zatoki z dobrze zagospodarowanymi plażami. Obok sąsiednich miasteczek Sirolo i Numana, Portonovo jest najmniejszym kurortem. Nie ma wyraźnego centrum, ale znajdują się tu zielone kempingi i kilka bardzo luksusowych hoteli.

Ciekawostką jest fakt, że w Portonovo znajduje się jedyna w okolicy plaża naturystyczna. Podobno o długie tradycji. Niestety nie byłem tam nawet z reporterskiej ciekawości. Do plaży FKK należy kierować się od centrum miejscowości wzdłuż morza w kierunku południowym. Po drodze trzeba przejść przez mniejsze i większe skały. W czasie mojej wizyty nadchodziła burza, na niebie były coraz groźniej wyglądające chmury i nie zdecydowałem się na dalszy spacer.

 

Zobacz więcej: Portonovo

Ankona (65 km)

widok na port z placu przed Duomo (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
widok na port z placu przed Duomo (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Ankona jest stolicą regionu Marche. Znajduje się tutaj jeden z największych we Włoszech portów. Przypływają tu promy z Chorwacji, a także wielkie kontenerowce z odległych krajów. Warto tu przyjechać chociażby po to, aby zobaczyć ten ogromny port. Świetny punkt widokowy to pobliskie wzgórze, na którym znajduje się tutejsza katedra.

Przez środek historycznego centrum biegnie zamknięty dla ruchu deptak – Corso Garibaldi. Znajdziemy tu firmowe butiki i sklepy znanych marek. To jedno z najlepszych miejsc na zakupy w Marche. Warty zobaczenia jest także Łuk Trajana (w okolicy portu) oraz Piazza IV Novembre ze słynnymi, ogromnymi schodami prowadzącymi do plaży.

 

Zobacz więcej: Ankona

Co jeszcze warto wiedzieć? Jak rezerwować?

nasz domek na Girasole Camping Village w regionie Marche we Włoszech (fot. Ł. Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Kemping można znaleźć na Booking.com – ja tak zrobiłem wybierając nowy domek w pierwszej linii od morza. Było taniej niż na oficjalnej stronie. Oficjalne ceny nie zawierają żadnych upustów. Na bookingu łatwiej trafić na promocję.

Co jest wliczone w cenę?

  • parking na wyznaczonym miejscu na terenie kempingu
  • klimatyzacja
  • sprzątanie końcowe
  • udział w dyskotekach, animacjach itp.
  • wifi

Za co musieliśmy dopłacić?

  • opłata klimatyczna (1,50 euro za dzień)
  • wstęp na basen (2,50 euro, dzieci do 4 lat gratis)
  • serwis plażowy (13 euro w pierwszym rzędzie za dwa leżaki i parasol lub 10 euro w drugim rzędzie – ceny za cały dzień)

Zobacz także mój przewodnik po regionie Marche nad Adriatykiem.

Please wait...

To także może Cię zainteresować:

3 odpowiedzi do “Girasole Camping Village – najlepszy kemping nad Adriatykiem na jakim byliśmy

  1. Wspaniałe miejsce! Ceny wysokie ale chyba warto! Bardzo mi się podobała Twoja relacja. Marzę, żeby tam pojechać…

  2. Przepięknie, cudownie! W tym roku też tam pojedziemy!!! Szkoda tylko, że plaża jest kamienista. Ostatnie trzy wakacje to była Chorwacja i już trochę te kamienie nam się przejadły. Dobrze, że przynajmniej w morzu jest piasek. O domku z takim widokiem marzyliśmy

  3. Co roku jeździmy do Wloch z rodzina! W tamtym roku kemping kolo Wenecji, wycieczka statkiem z Punta Sabbioni. Widzielismy Jesolo, Caorle, Grado, Palmanova. Wszystko tak jak napisales na blogu – mielismy wydrukowanie sciagawki. Ten domek z tekstu powyżej wygląda wspaniale. Bardzo możliwe ze skorzystamy. Cenowo podobnie jak kolo Wenecji!!!!!!! pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Booking.com
Booking.com