Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce
Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce

„Czerwony śnieg na Etnie” – nieprzeciętna książka Jarosława Mikołajewskiego i Pawła Smoleńskiego od dziś w księgarniach!

3 1 979

W księgarniach w całej Polsce swoją premierę ma dzisiaj książka „Czerwony śnieg na Etnie” autorstwa Jarosława Mikołajewskiego i Pawła Smoleńskiego. To literatura ambitna, która pozostawia w czytelniku wyraźny ślad. Całkiem inna od dziesiątek włoskich romansów i kryminałów, które zazwyczaj trafiają na moje biurko. Pochłonąłem ją w trzy długie wieczory i polecam każdemu miłośnikowi Włoch, ponieważ to wcale nie jest lektura tylko o Sycylii. Sycylia jest tam pretekstem do głębszego opisu Włoch, panującej rzeczywistości – także tej politycznej i kulturowej – i dyskretnego podkreślenia różnic między Włochami, a dzisiejszą Polską.

Podróżuję do Włoch od niespełna dwudziestu lat. Mam tam znajomych, niemal codziennie śledzę włoskie media, czytam książki z Włochami w tle, a dopiero zagłębiając się w „Czerwony śnieg na Etnie” uświadomiłem sobie, jak niewiele jeszcze wiem o Sycylii. Ta biedna pod względem ekonomicznym włoska wyspa ma niesamowicie bogatą kulturę i historię, a największą wartością Sycylii są nie krajobrazy, zabytki, czy kuchnia, a żyjący tam ludzie. Na charakter dzisiejszych Sycylijczyków wpływ miały przez wieki przybywające na wyspę ludy – Arabowie, Normanowie, Grecy, Galowie czy Żydzi.

Sycylia pełnymi garściami czerpie z kontynentalnych Włoch i z położonej tuż obok Afryki – z cywilizacji Zachodu i Wschodu.


Ta książka mówi o Sycylii więcej niż sterta klasycznych przewodników

"Czerwony śnieg na Etnie" - nowa książka Jarosława Mikołajewskiego i Pawła Smoleńskiego
„Czerwony śnieg na Etnie” – nowa książka Jarosława Mikołajewskiego i Pawła Smoleńskiego

Niech Was nie zmyli ascetyczna okładka „Czerwonego śniegu na Etnie”. Już od pierwszego rozdziału – gdzie Jarosław Mikołajewski opisuje spotkanie ze swoim przyjacielem, sycylijskim pisarzem Andrea Camilleri – widać, że to autor nieprzeciętny. Ma ogromną wiedzę o włoskiej historii, kulturze i poezji. Momentami dużo tu dat, mnóstwo nazwisk, faktów historycznych, ale jest też sporo humoru i ironii, szczególnie we fragmentach pisanych przez Pawła Smoleńskiego.

Najstarszą pamięć żywą, którą wciąż widzi niewidzącymi od kilku lat oczami, ma Andrea Camilleri, pisarz. Spośród żywych on właśnie pamięta Sycylię najdawniejszą, sięga najdalej wstecz. Umarli Leonardo Sciascia, Vincenzo Consolo, Gesualdo Bufalino. Od lat nie żyje poeta Ignazio Buttitta. Camilleri właśnie skończył dziewięćdziesiąt lat. Urodził się w 1925 roku w Porto Empedocle na południu wyspy. Niedaleko Agrigento, gdzie mieszkał Luigi Pirandello. Kiedy wyjechał do Rzymu, miał dwadzieścia lat. Potem często wracał. Wciąż tkwi na Sycylii po uszy, bo większość swoich książek pisze w języku, jaki pamięta z dzieciństwa. W vigatese – od Vigaty, miasta, które wymyślił, a którego pierwowzorem jest Porto Empedocle.

J. Mikołajewski, P. Smoleński, „Czerwony śnieg na Etnie”, str. 12-13

„Czerwony śnieg na Etnie” sprawia, że czytelnik staje się uczestnikiem spotkań z poetami, twórcami, dziennikarzami i politykami

"Czerwony śnieg na Etnie" - nowa książka Jarosława Mikołajewskiego i Pawła Smoleńskiego
„Czerwony śnieg na Etnie” – nowa książka Jarosława Mikołajewskiego i Pawła Smoleńskiego

Równie ciekawe były inne fragmenty, w których Mikołajewski opisuje swoje spotkania z ludźmi z Sycylii. Spotkanie z Andrea Camilleri to tylko wstęp do rozmów z poetami, ludźmi kultury, dziennikarzami, twórcami i politykami. Bardzo ciekawy i chwilami gorzki był opublikowany w książce wywiad z Matteo Collura – znanym pisarzem i dziennikarzem włoskim, który urodził się w Agrigento na Sycylii, ale wyjechał do Mediolanu, aby pracować w „Corriere della Sera”.

„Czerwony śnieg na Etnie” to wbrew pozorom nie jest kolejna książka, w której autorzy zachwycają się śródziemnomorską wyspą, jej wady traktując z przymrużeniem oka. To solidna, wręcz reporterska analiza sycylijskiej rzeczywistości. Zachwytów – owszem – jest tu sporo, ale nie brakuje także uzasadnionej krytyki.

Nie cierpię wielu sycylijskich cech. Od ponad trzydziestu lat mieszkam w Mediolanie. Na Sycylii spędzam kilkanaście dni w roku i czuję się tutaj dobrze tylko dlatego, że w każdej chwili mogę uciec na północ. Kiedy jadę na Sycylię, zawsze wiem, że zobaczę samochody zaparkowane na przejściach dla pieszych; a cwaniacy będą się wciskali do kolejek w urzędach… Na Sycylii żyje się jak w Afryce Północnej. Pod względem zachowań społecznych należymy do Trzeciego Świata.

Fragment wypowiedzi Andrea Camilleri, J. Mikołajewski, P. Smoleński, „Czerwony śnieg na Etnie”, str. 12-13

W książce pojawiają się też polskie nazwiska. Nie chcę zdradzać wszystkiego, więc wspomnę tylko o Wisławie Szymborskiej, z którą współautor „Czerwonego śniegu na Etnie” wspinał się wspólnie na wulkan i o księdzu Wojciechu Lemańskim, którego fragment korespondencji został tu ujawniony w ciekawym kontekście. Stało się to ostatecznie za zgodą Lemańskiego, ale sam duchowny pisząc list nie miał pojęcia, że zostanie on upubliczniony.


Polityka, mafia, seks, ale też poezja i świetne wino…

"Czerwony śnieg na Etnie" to pełna głębokiego humanizmu opowieść o złożonej naturze sycylijskiego świata i sycylijskiej duszy – opowieść, w której poetycka czułość Mikołajewskiego i reporterska wnikliwość Smoleńskiego współtworzą barwny portret wyspiarskiej rzeczywistości.
„Czerwony śnieg na Etnie” to pełna głębokiego humanizmu opowieść o złożonej naturze sycylijskiego świata i sycylijskiej duszy – opowieść, w której poetycka czułość Mikołajewskiego i reporterska wnikliwość Smoleńskiego współtworzą barwny portret wyspiarskiej rzeczywistości.

Książka na pewno nie jest monotonna. Miejscami jest sentymentalna, miejscami humorystyczna, sporo tu gry słów. To spójna historia o spotkaniach z wyjątkowymi ludźmi – zarówno tymi, którzy na Sycylii są od dziesiątek lat, jak i tymi, którzy dopiero tam przypłynęli w poszukiwaniu lepszego życia. Niemal każdy z rozdziałów jest o czymś innym – pojawia się także temat uchodźców, mafia, polityka, ale autorzy mają też do siebie sporo dystansu.

Pierwszy raz pojechałem na Sycylię chyba w 1986 roku. Ważne jest to „chyba”, bo jakoś wyjaśnia, a może raczej zaciemnia, dlaczego wyspa wydaje mi się bliska, choć nieznana. Bo myślę, że – znowu chyba – właśnie na Sycylii zacząłem pić wino, a kiedy piłem, to codziennie, i dlatego nie pamiętam, co przeżywałem i widziałem, choć widziałem i przeżywałem wszystko w jakimś świętym uniesieniu (…).

J. Mikołajewski, P. Smoleński, „Czerwony śnieg na Etnie”, str. 22

Na początku wspominałem, że „Czerwony śnieg na Etnie” uświadomił mi jak mało wiem o Sycylii. Dwa konkretne przykłady. Autorzy wyjaśniają w czym na Sycylii dokonał się postęp. Nie, oczywiście nie w gospodarce, ani też w szacunku do prawa. To jasne. Zaskoczył mnie fakt, że postęp dokonał się w dziedzinie seksu.

Za sycylijskie obciążenie bardzo długo uchodził kompleks erotyczny, paraliżujące onieśmielenie, które opisywał w swoich książkach Vitaliano Brancati. Ten problem w wymiarze społecznym już nie istnieje i jest to chyba największy sycylijski postęp. Postaci ludzi nieśmiałych, skrępowanych seksualnością należą do przeszłości, podobnie jak męski ideał macho.

J. Mikołajewski, P. Smoleński, „Czerwony śnieg na Etnie”, str. 96

Co więcej z książki dowiedziałem się, że Rosario Crocetta – prezydent Sycylii w latach 2012 – 2017 – jest zdeklarowanym gejem. Autor opisuję kolację z gubernatorem Rosario Crocettą, w której uczestniczył i zakulisowe rozmowy o włoskiej polityce, które tam się odbywały. Nie byłoby w tym nic dziwnego, że ważny polityk jest gejem, gdyby nie to, że bez problemu wygrywał on wybory na maczystowskiej Sycylii. Co więcej, walczył z sycylijską mafią, miał policyjną ochronę, a służby udaremniły przeciwko niemu kilka zamachów. Kiedy gej wygra wybory na istotne stanowisko w Polsce?


Autorzy odważnie przedstawiają swoje poglądy

Na zdjęciu lubiane przez turystów Noto, o którym autorzy "Czerwonego śniegu na Etnie" odważnie napisali: „Wracamy przez Noto, miasto, w którym byłem już wiele razy i które teraz robi na mnie to samo wrażenie co zawsze - barokowego cinecittà, dekoracji wybudowanej na potrzeby kontrreformacyjnego westernu. Szerokie aleje, wielkie fasady, za nimi tyle co nic. Ma ta dekoracyjność swoje straszne uzasadnienie: w 1693 roku razem z kilkudziesięciu miastami zostało Noto zniszczone przez trzęsienie ziemi. Zginęło wtedy podobno sześćdziesiąt tysięcy ludzi, w tym około dwóch trzecich mieszkańców Katanii. Noto odbudowano z największym rozmachem, stąd ten późny barok jak z Ameryki Łacińskiej”.
Na zdjęciu lubiane przez turystów Noto, o którym autorzy „Czerwonego śniegu na Etnie” odważnie napisali: „Wracamy przez Noto, miasto, w którym byłem już wiele razy i które teraz robi na mnie to samo wrażenie co zawsze – barokowego cinecittà, dekoracji wybudowanej na potrzeby kontrreformacyjnego westernu. Szerokie aleje, wielkie fasady, za nimi tyle co nic. Ma ta dekoracyjność swoje straszne uzasadnienie: w 1693 roku razem z kilkudziesięciu miastami zostało Noto zniszczone przez trzęsienie ziemi. Zginęło wtedy podobno sześćdziesiąt tysięcy ludzi, w tym około dwóch trzecich mieszkańców Katanii. Noto odbudowano z największym rozmachem, stąd ten późny barok jak z Ameryki Łacińskiej”.

Cenię sobie książki, w których autorzy nie starają się na siłę przypodobać każdemu i mają wyraziste poglądy. W „Czerwonym śniegu na Etnie” regularnie przewija się temat uchodźców. W trakcie kampanii parlamentarnej w 2015 r. sprzeciw wobec przyjęcia nawet niewielkiej liczby uchodźców był wśród części naszego społeczeństwa ogromny. Autorzy przytaczają nawet słynną wypowiedź lidera zwycięskiego ugrupowania o „pasożytach i pierwotniakach”, które w Polsce „mogą być groźne”. Mikołajewski i Smoleński boleśnie punktują różnice między Sycylią, a Polską w podejściu do ludzi, czym pewnie narażą się części odbiorców w naszym kraju. Ale umówmy się. To raczej nie jest ta część społeczeństwa, która regularnie sięga po ambitne książki.

W jednym z rozdziałów Jarosław Mikołajewski wspomina swoją rozmowę z Andrea Camilleri – to włoski pisarz, autor znanych także w Polsce powieści kryminalnych i twórca postaci komisarza Salvo Montalbano. Camilleri przedstawia tam długi wywód o historii Europy i Afryki, o tym jak wspaniale być Europejczykiem, ale jest przekonany, że wkrótce czeka nas małżeństwo z Afryką.

Czeka nas małżeństwo. Mamy się pobrać. A małżeństwo to nie jest rezygnacja z osobowości na rzecz tego drugiego czy tej drugiej. Znaczy ono, że chcemy i musimy żyć razem, a skoro tak, to powinniśmy wygładzić oboje nasze najostrzejsze kąty. Żeby się nie kaleczyć. Wtedy małżeństwo się uda. Mam dziewięćdziesiąt lat i jestem o tym coraz bardziej przekonany. Podobnie jak o tym, że już musimy ćwiczyć tę sztukę, bo małżeństwo z Afryką jest nieuchronne.

Fragment wypowiedzi Andrea Camilleri, J. Mikołajewski, P. Smoleński, „Czerwony śnieg na Etnie”, str. 82

W innym z rozdziałów autorzy przypominają jak 3 października 2013 r. w pobliżu sycylijskiej Lampedusy zatonęły dwa statki transportujące co najmniej 368 uciekinierów z Afryki. Wydarzenia opisane są z zupełnie innej perspektywy niż mogłem to śledzić w mediach. Przy tej okazji pada jeszcze jeden poruszający cytat:

– Całe Morze Śródziemne jest rodziną – wtrąca Jean-Charles. – Oni to my, tylko z drugiego brzegu.

J. Mikołajewski, P. Smoleński, „Czerwony śnieg na Etnie”, str. 55

Czy polecam? Dawno nie czytałem tak znakomitej książki o Włoszech

Nigdy nie polecam Wam rzeczy, do których sam nie mam przekonania, ale tym razem polecam szczególnie!

Dla kogo jest ta książka? Wbrew pozorom to nie tylko pozycja obowiązkowa dla osób wybierających się na Sycylię. Tę książkę powinien przeczytać każdy miłośnik Włoch i wszyscy, którzy z dystansu chcą spojrzeć na problemy współczesnej Europy, na naszą historię i przyszłość. Zdradziłem tylko małe szczegóły z prawie 400 stron, które gwarantują kilka, jeśli nie kilkanaście wieczorów, w trakcie których nie będziecie mogli oderwać się od czytania.

Skąd pomysł na tytuł? Tego nie zdradzę, aby nie odbierać Wam radości z czytania!

Książkę najlepiej kupić bezpośrednio na stronie wydawnictwa pod poniższym linkiem:
https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/czerwony-snieg-na-etnie


O autorach „Czerwonego śniegu na Etnie”

Jarosław Mikołajewski (ur. 1960)

Poeta, eseista, reportażysta, tłumacz, autor książek dla dzieci, od niedawna również dramaturg. Wydał kilkanaście książek poetyckich, m.in. A świadkiem śnieg (Nagroda im. Kazimiery Iłłakowiczówny za najlepszy debiut poetycki roku) i Głupie łzy (Nagroda Poetycka im. K. I. Gałczyńskiego „Orfeusz”) oraz kilka książek reporterskich i eseistycznych, m.in. Wielki przypływ (Nagroda im. Beaty Pawlak), Terremoto (nominacja do Nagrody Literackiej Nike), Rzymska komedia (nominacja do Nagrody Literackiej Nike), Syrakuzańskie, Sentymentalny portret Ryszarda Kapuścińskiego i Cień w cień. Za cieniem Zuzanny Ginczanki (nominacja do Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej). Jest także cenionym tłumaczem z języka włoskiego, autorem serii wydań poezji włoskiej w oficynie Austeria. Pracuje w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.

Paweł Smoleński (ur. 1959)

Reporter, publicysta, od 1989 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wcześniej współpracownik pism drugiego obiegu. Autor książek Pokolenie kryzysu, „Gazeta Wyborcza” — lustro demokracji, Salon patriotów, Pochówek dla rezuna, Irak. Piekło w raju, Izrael już nie frunie, Bedzies wisioł za cosik. Godki podhalańskie (wraz z Bartłomiejem Kurasiem), Balagan. Alfabet izraelski, Oczy zasypane piaskiem, Szcze ne wmerła i nie umrze (wywiad rzeka z Jurijem Andruchowyczem), Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie, Wieje szarkijja. Beduini z pustyni Negew, Krzyżyk niespodziany. Czas Goralenvolk (wraz z Bartłomiejem Kurasiem), Syrop z piołunu. Wygnani w akcji „Wisła”, Królowe Mogadiszu, Wnuki Jozuego oraz Czerwony śnieg na Etnie (wraz z Jarosławem Mikołajewskim). Za Izrael już nie frunie otrzymał w 2006 roku Nagrodę im. Beaty Pawlak. Za Syrop z piołunu był w 2018 roku nominowany do Nagrody Historycznej im. Kazimierza Moczarskiego. Mieszka w Warszawie.

3 Komentarze
  1. Marta pisze

    Dziękuję Ci za polecenie! Książka już zamówiona, nie mogę się doczekać aż do mnie przyjdzie!

  2. Aneta Kwiatkowska pisze

    Wspaniała zachęta do przeczytania. Już zamówione!

  3. Marek pisze

    To są zbyt duże nazwiska żeby się mieli przejmować tym co polski suweren myśli o migrantach. Suweren w Polsce w ogóle nie czyta. Jakby czytał to by nie głosował tak jak głosuje. Książka kupiona, mam nadzieję, że przyjdzie do mnie przed weekendem to podzielę się własnym komentarzem. Zapowiada się wyśmienicie, ale Mikołajewskiego już nie raz miałem okazję czytać. Pawła Smoleńskiego też kojarzę – głównie jako wierny czytelnik Wyborczej. Pozdrawiam Was

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Przez dalsze aktywne korzystanie z Bloga bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Autora Bloga i Zaufanych Partnerów oraz wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym. Informacje na temat Administratora Danych Osobowych, swoich praw oraz danych jakie zbiera Blog znajdziesz w "Polityce Prywatności". AkceptujęPolityka prywatności i RODO

Polityka prywatności i RODO