Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce
Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce

Gdzie jechać na rower do Włoch? Najlepsze trasy rowerowe w Dolomitach

4 3 723

Gdzie jechać na rower do Włoch? Piękne trasy rowerowe znajdziesz w całych Włoszech, ale niedoścignionym rajem dla rowerzystów są włoskie Dolomity, a konkretnie autonomiczny Południowy Tyrol. To region wyjątkowy. Obdarzony alpejskimi szczytami, jeziorami, rwącymi rzekami i lasami. Miejsce, w którym łączy się niemiecki porządek i włoska gościnność. Gdy po sezonie zimowym z Południowego Tyrolu wyjeżdżają narciarze, ich miejsce niemal natychmiast zajmują rowerzyści. Turystyka rowerowa nie jest uzupełnieniem turystyki zimowej. To jej kontynuacja na równie wysokim poziomie.

Każdego roku w Dolomity tłumnie zjeżdżają się profesjonalni kolarze, a także rowerowi amatorzy i rodziny z dziećmi. Przyjeżdżają do Południowego Tyrolu nie tylko ze względu na niesamowite widoki i imponującą sieć dróg rowerowych, ale także ze względu na wzorową organizację.

Nawet dla takich amatorów jak my, z dwójką małych dzieci, zwiedzanie regionu na rowerach było organizacyjnie banalnie proste i bezpieczne, a liczba łączących się ze sobą dróg rowerowych jest tak duża (oraz stale rozbudowywana), że nie sposób się tutaj nudzić.

Gdzie jechać na rower do Włoch? Dlaczego Południowy Tyrol?

Daruję Wam przydługie i banalne opisy. Przejdźmy od razu do siedmiu konkretów, które sprawiają, że Południowy Tyrol to raj dla rowerzystów:

  1. Imponujące krajobrazy. Drogi rowerowe biegną tak, że możesz jechać po płaskiej ścieżce, a wokół podziwiać trzy i czasem nawet czterotysięczniki. Jedna z najsłynniejszych autostrad rowerowych Via Claudia Augusta prowadzi wzdłuż rzeki Adygi. Są też trasy leśne, biegnące wzdłuż winnic albo prowadzące do malowniczych jezior.
  2. My wybieraliśmy rodzinne trasy. Zazwyczaj asfaltowe, odseparowane od samochodów (czasem nawet z tunelami i wiaduktami tylko dla rowerzystów) i świetnie oznakowane.
  3. Komunikacja publiczna jest tu przyjazna rowerzystom. Pociągi jeżdżą w regularnym takcie (co 30 lub 60 minut w zależności od linii i dnia tygodnia). Można więc pojechać rowerem gdzie Cię nogi poniosą i wrócić pociągiem.
  4. Gondole i wyciągi funkcjonują także latem. Możesz wyjechać z rowerem kolejką wysoko w góry i zjechać dobrze oznakowaną trasą.
  5. Jednym z udogodnień dla rowerzystów są BikeHotels Südtirol. To 36 hoteli, które świadczą też usługi dla rowerzystów (bezpieczna przechowalnia rowerów, sprzęt do serwisowania, a często sami właściciele są rowerowymi przewodnikami). Hotele są specjalnie oznakowane, najczęściej znajdują się przy trasach rowerowych i są regularnie kontrolowane. Wśród 36 obiektów znajdziesz zarówno miejsca budżetowe jak i 4-gwiazdkowe hotele o bardzo wysokim standardzie.
  6. Duża liczba wypożyczalni rowerów, akcesoriów i serwisów. Wypożyczalni rowerów specjalnie nie trzeba szukać – szybko rzucają się w oczy. O tym więcej w kolejnym akapicie.
  7. Trasy rowerowe Południowego Tyrolu łączą się tu ze ścieżkami austriackimi. Przykładem jest między innymi europejska trasa Via Claudia Augusta albo droga rowerowa z włoskiego Dobbiaco do austriackiego Lienz. Zjeżdża się nią głównie lekko w dół, więc 49 km pokonują nawet dzieci. Z powrotem można wrócić pociągiem ze specjalnym wagonem dla rowerów.

Jak i gdzie wypożyczyć rowery? I ile to kosztuje?

W Południowym Tyrolu korzystaliśmy z dużej sieci wypożyczalni Papin Sport. Mają szeroki wybór rowerów od miejskich, po górskie, czy trekkingowe. Są także dające najwięcej radości rowery elektryczne i wszelkie akcesoria: przyczepki dla dzieci lub zwierząt, krzesełka, kaski, boczne torby… Kiedy późnym rankiem przyszliśmy pożyczyć rowery, widząc tłum rowerzystów na ulicy sądziliśmy, że już nic nie zostało. A tymczasem w punkcie było jeszcze dużo ponad 100 rowerów do wyboru.

Rowery można oczywiście zarezerwować wcześniej. Niektóre punkty Papin Sport znajdują się – nieprzypadkowo – przy stacjach kolejowych. Drogi dla rowerzystów są tak zaprojektowane, aby do punktu początkowego w wielu przypadkach można było wrócić pociągiem.

Wypożyczalnie Papin Sport znajdziesz przy najbardziej popularnych trasach rowerowych i w miejscowościach do których rowerzyści przyjeżdżają najchętniej. To m.in. San Candido / Innichen (są tu aż trzy punkty Papin Sport – jeden w centrum miasta, jeden przy stacji kolejowej a trzeci przy wyciągu Haunold / Monte Baranci), w Dobbiaco / Toblach (wypożyczalnia przy stacji kolejowej), w Bruncio, Merano, w Bolzano i w Malles Venosta. Papin Sport ma swoje wypożyczalnie także po austriackiej stronie – w Lienz i Villach. O tym za moment.

Przykładowe ceny wypożyczenia roweru w Południowym Tyrolu:

Ceny za dzień (od rana do godziny zamknięcia punktu):

  • Rower miejski – 18 euro
  • Rower górski – 18 euro
  • Rower trekkingowy – 20 euro
  • E-MTB (rower elektryczny) – 42 euro
  • Przyczepka dla dzieci – 13 euro
  • Przyczepka dla psa – 11 euro
  • Kask – 2 euro

Nie musisz korzystać z punktów Papin Sport. Wypożyczalni rowerów jest tu znacznie więcej. Bez większego problemu znajdziesz coś w okolicy.

Pokonuj duże odległości dzięki rowerom elektrycznym, a sam rower możesz zwrócić w zupełnie innym miejscu

nasze rowery elektryczne przy stacji kolejowej w Malles, gdzie rozpoczęliśmy trasę, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.plo)
nasze rowery elektryczne przy stacji kolejowej w Malles, gdzie rozpoczęliśmy trasę, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.plo)

Papin Sport ma jeszcze jedną zaletę. Za dopłatą 6 euro można zwrócić rower w innym punkcie niż miejsce wypożyczenia. Niektórzy jadą więc rano pociągiem z Merano do Malles Venosta. Tam pożyczają rower zaraz przy stacji kolejowej i wracają do Merano. Powrót to aż 57 km, ale zjeżdża się z wysokości około 1041 m n.p.m. do 304 m n.p.m. Łatwa, całodniowa wycieczka z mnóstwem atrakcji po drodze.

Inny przykład to międzynarodowa droga rowerowa z San Candido / Innichen w Południowym Tyrolu do austriackiego Lienz. 42 km długości i około 500 m różnica wysokości (oczywiście w dół). W Lienz można oddać rower i wrócić do Włoch pociągiem kolei austriackich ÖBB.

Nam najbardziej spodobały się rowery elektryczne (E-MTB). Tym bardziej, że jeździliśmy z przyczepkami. Rower elektryczny na pełnej baterii jest w stanie przejechać około 90 km. To nie jest tak, że rower elektryczny jedzie sam. On tylko wspomaga w pedałowaniu. Jedzie się sporo lżej. Do wyboru jest pięć trybów jazdy, a na wyświetlaczu można kontrolować poziom baterii.


Piękne trasy rowerowe w Dolomitach – gdzie jechać na rower do Włoch?

Via Claudia Augusta – słynna trasa przez Alpy

Gdzie jechać na rower do Włoch? Najlepsze trasy rowerowe w Dolomitach. Na zdjęciu Via Claudia Augusta - jedna z najsłynniejszych dróg rowerowych w Alpach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Gdzie jechać na rower do Włoch? Najlepsze trasy rowerowe w Dolomitach. Na zdjęciu Via Claudia Augusta – jedna z najsłynniejszych dróg rowerowych w Alpach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Via Claudia Augusta to jedna z najbardziej spektakularnych tras rowerowych w Europie, biegnąca z Donauwörth (Niemcy), do Morza Adriatyckiego (Włochy), przechodząc przez Bawarię, austriacki Tyrol, a następnie po włoskiej stronie granicy przez Południowy Tyrol, Valsugana-Feltre Altino i Verona-Ostiglia. To szlak, dzięki któremu Rzymianie rozwinęli pierwszą prawdziwą górską przeprawę przez przełęcze Fern i Reschen. Południowotyrolski odcinek ma 138 km długości. Dawny rzymski trakt, łączący północ z południem, biegnie obecnie pośród gór, jezior, winnic, sadów i w pobliżu wielu atrakcji kulturalnych.

droga rowerowa Via Claudia Augusta na odcinku pomiędzy jeziorem Lago di Resia / Reschensee, a granicą z Austrią (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
droga rowerowa Via Claudia Augusta na odcinku pomiędzy jeziorem Lago di Resia / Reschensee, a granicą z Austrią (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Mieliśmy okazję jeździć na rowerach fragmentami szlaku Via Claudia Augusta w północno-zachodniej części Południowego Tyrolu. Od granicy austriackiej trasa biegnie po zachodniej stronie jeziora Resia, następnie wzdłuż rzeki Adygi, między innymi przez urokliwe Burgusio, średniowieczną Glorenzję, Malles Venosta i dalej w stronę Merano.

Odcinek od granicy austriacko-włoskiej (od przełęczy Reschenpass/Passo Resia) do Merano to 80 km. Trasa biegnie w większości płasko lub w dół. Zaczyna się na wysokości 1539 m n.p.m. a kończy na około 300 m n.p.m.


Trasy rowerowe w pobliżu Glorenzy / Glurns

droga rowerowa pomiędzy Malles Venosta, a Glorenzą / Glurns, gdzie jechać na rower do Włoch? (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
droga rowerowa pomiędzy Malles Venosta, a Glorenzą / Glurns, gdzie jechać na rower do Włoch? (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Jeśli nie chcesz wyruszać w trasę o długości kilkudziesięciu kilometrów, to – tak jak my – możesz skorzystać z gęstej sieci rowerowej w dolinie Val Venosta. Wypożyczyliśmy rowery w punkcie Papin Sport przy stacji kolejowej w Malles Venosta. Już przy stacji zaczyna się ścieżka rowerowa, którą można pojechać do malowniczej wioski Laatsch / Laudes, a następnie wjechać na słynną Via Claudia Augusta. W kierunku północnym w stronę jeziora Resia lub na południe w stronę Glorenzy.

droga rowerowa w pobliżu Glorenzy, w lewo kierunek Schluderns / Sluderno, w prawo Meran / Merano (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
droga rowerowa w pobliżu Glorenzy, w lewo kierunek Schluderns / Sluderno, w prawo Meran / Merano (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Z dziećmi wybraliśmy kierunek południowy i wzdłuż rzeki Adygi po około godzinie jazdy na rowerze elektrycznym dotarliśmy do stawów Fischerteich (zaraz przy drodze rowerowej). Znajduje się tam restauracja z kawiarnią – idealna na krótki odpoczynek. Droga pomiędzy Glorenzą, a stawami biegnie wzdłuż rzeki, pod drzewami – jest rześko i przyjemnie nawet w upalnie dni.

kawiarnia i restauracja przy stawach rybnych Prader Fischerteich (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.plo)
kawiarnia i restauracja przy stawach rybnych Prader Fischerteich (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.plo)

Inna możliwość – dla miłośników tras MTB – to wyjazd południową bramą z Glorenzy do górskiej chaty Glurnser Alm na wysokości 1978 m n.p.m. Pod górę trzeba pokonać ponad 1000 metrów różnicy, ale trasa w większości prowadzi przez zacieniony las. W Glurnser Alm specjalnością jest Marend (deska lokalnych przysmaków). Wokół piękne widoki na dolinę Val Venosta!


Droga rowerowa z San Candido / Innichen do Lienz w Austrii

trasa rowerowa z San Candido / Innichen we Włoszech do Lienz w Austrii, gdzie jechać na rower do Włoch?
trasa rowerowa z San Candido / Innichen we Włoszech do Lienz w Austrii, gdzie jechać na rower do Włoch?

To jedna z ulubionych tras rowerowych w Południowym Tyrolu, która łączy Włochy z Austrią. Z San Candido / Innichen zjeżdża się z wysokości około 1180 m n.p.m. do Lienz (678 m n.p.m.). To aż 42 km, ale droga jest w większości płaska albo jest lekko z górki. Trasa – za krótkimi wyjątkami – jest odseparowana od ruchu samochodowego. Na pierwszy rzut oka może wydawać się długa, ale po drodze jest wiele atrakcji i miejsc do odpoczynku. Z San Candido trasa prowadzi do Versciaco / Vierschach i Prato alla Drava / Winnebach, wzdłuż rzeki Drawy. Tam przekracza się granicę. Po austriackiej stronie droga rowerowa prowadzi przez Sillian, Strassen, Abfaltersbach, Assling i Leisach, aż do stacji kolejowej w Lienz.

trasa rowerowa z San Candido / Innichen we Włoszech do Lienz w Austrii. Gdzie jechać na rower do Włoch? Najlepsze trasy rowerowe w Dolomitach
trasa rowerowa z San Candido / Innichen we Włoszech do Lienz w Austrii. Gdzie jechać na rower do Włoch? Najlepsze trasy rowerowe w Dolomitach

Trasa odpowiednia jest dla każdego typu roweru. Sama trasa jest dobrze oznakowana i wyasfaltowana. Z powrotem można wrócić pociągiem kolei austriackich. ÖBB na tej trasie ma regularne połączenia, a w składzie pociągu jest specjalny rowerowy wagon. Można też oddać rower w punkcie Papin Sport w Lienz i wrócić bez roweru 😉


Droga rowerowa z Innichen / San Candido nad jezioro Toblacher See / Lago di Dobbiaco

łatwą, rodzinną drogą rowerową jechaliśmy z Innichen / San Candido nad jezioro Toblacher See / Lago di Dobbiaco (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
łatwą, rodzinną drogą rowerową jechaliśmy z Innichen / San Candido nad jezioro Toblacher See / Lago di Dobbiaco (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Prosta, rodzinna trasa, na którą nie potrzeba roweru elektrycznego. Pożyczyliśmy najzwyklejsze rowery miejskie z przyczepką dla dzieci i 7,5 km nad malownicze jezioro Lago di Dobbiaco pokonaliśmy w niespełna godzinę. Można szybciej, ale mieliśmy sporo postojów. Trasa prowadzi do jeziora, które znajduje się na wysokości 1259 m n.p.m. w dolinie Höhlenstein / Val di Landro, w parku przyrody Fanes-Sennes-Prags.

drogi rowerowe w Południowym Tyrolu są odseparowane od ruchu samochodowego (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
drogi rowerowe w Południowym Tyrolu są odseparowane od ruchu samochodowego (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Nad jeziorem znajduje się znakomita restauracja Seeschupfe. Czytelnicy Kierunku Włochy z Południowego Tyrolu pisali w komentarzach, że przyjeżdżają tu specjalnie na obiad. My byliśmy w lipcową sobotę. Rzeczywiście, wszystkie stoliki był zajęte (mieliśmy rezerwację), a kuchnia okazała się wyśmienita. Więcej o tym miejscu przeczytasz w moim artykule Wakacje w Dolomitach – aktywny wypoczynek w Południowym Tyrolu.

nad jeziorem znajduje się kemping i znakomita restauracja Seeschupfe (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
nad jeziorem znajduje się kemping i znakomita restauracja Seeschupfe (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Jeśli pozostanie Ci więcej czasu to znad jeziora Lago di Dobbiaco możesz wrócić do miejscowości Dobbiaco i tam skręcić w ścieżkę rowerową w lewo (na zachód), prowadzącą w stronę Brunico. To droga oznaczona jako Pustertaler Radweg, biegnąca doliną Val Pusteria. Trasa z Dobbiaco do Brunico ma 25 km, ale z powrotem można wrócić pociągiem. Trasa jest płaska lub lekko z górki. Różnica wysokości to 400 m.


Wycieczka rowerowa z Bolzano nad jezioro Lago di Caldaro

plaża nad jeziorem Kalterer See / Lago di Caldaro, Południowy Tyrol, Włochy (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
plaża nad jeziorem Kalterer See / Lago di Caldaro, Południowy Tyrol, Włochy (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Gęsta sieć tras rowerowych znajduje się wokół Bolzano – stolicy Południowego Tyrolu. Wcześniej pisałem o możliwości podróży Via Claudia Augusta, która łączy m.in. Bolzano z Merano i dalej z Malles Venosta oraz jeziorem Resia.

pomiędzy uprawami winorośli znajdują się ścieżki spacerowe oraz trasy rowerowe (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
pomiędzy uprawami winorośli znajdują się ścieżki spacerowe oraz trasy rowerowe (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Inna możliwość to pętla na południe, z Bolzano nad pobliskie jezioro Lago di Caldaro. Możesz tam pojechać na całodzienny piknik i kąpiel w jeziorze (to najcieplejsze jezioro kąpielowe w Alpach) albo tak zaplanować trasę aby wrócić do Bolzano inną drogą. Trasa rowerowa biegnie pomiędzy winnica i sadami owocowymi. Najpierw dojeżdża się do miasteczka Kaltern, a stamtąd droga prowadzi w dół pomiędzy sadami owocowymi, winnicami i dalej na wschodnią stroną jeziora Caldaro. Znad jeziora trasa wiedzie do miasteczka Gmund, a następnie przejeżdża się pod Autostradą Brennerską (A22) i skręca się w lewo (czyli na północ).

plaża hotelu Seegarten**** nad Lago di Caldaro, Południowy Tyrol, Włochy (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
plaża hotelu Seegarten**** nad Lago di Caldaro, Południowy Tyrol, Włochy (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Dalej trasa jest już banalnie prosta. Do samego Bolzano jedzie się cały czas drogą rowerową wzdłuż rzeki Adygi. Cały odcinek liczy niespełna 50 km.


Sella Ronda, czyli cztery doliny podczas jednej wycieczki

przełęcze wokół masywu Sella są zamknięte dla samochodów w dwie niedziele, pod koniec czerwca i w połowie września, kiedy obchodzony jest Sellaronda Bike Day (fot. Alta Badia/Freddy Planinschek, Tourismusverein Alta Badia)
przełęcze wokół masywu Sella są zamknięte dla samochodów w dwie niedziele, pod koniec czerwca i w połowie września, kiedy obchodzony jest Sellaronda Bike Day (fot. Alta Badia/Freddy Planinschek, Tourismusverein Alta Badia)

Miłośnikom zimowego szaleństwa nie trzeba tłumaczyć, czym jest Sella Ronda. Od kilku lat pętla wokół masywu Sella staje się jednak również coraz popularniejsza wśród rowerzystów. Zimowa narciarska karuzela latem zamienia się w klasyczną szosową trasę rowerową, biegnącą przez przepiękną scenerię, wokół masywu Sella. Tak jak w zimie, można ją przemierzyć w dwóch kierunkach – w jedną stronę ma 58 km, w drugą 53 km.

Trasa przebiega przez cztery dolomickie przełęcze: Passo di Campolongo, Passo di Gardena, Passo di Sella oraz Passo Pordoi. Droga z uwagi na długość i różny poziom nachylenia jest dość wymagająca, choć można sobie wybrać łatwiejsze kawałki, wówczas nie sprawi problemów nawet mniej zaawansowanym rowerzystom. Można wybrać się na taką wyprawę z przewodnikiem, który nie dość, że poprowadzi, to jeszcze pokaże różne zakamarki i opowie trochę o okolicy.

Trasa zaczyna się i kończy w miejscowości Corvara. Stamtąd najlepiej kierować się w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara, czyli do Colfosco, a następnie pod górę na przełęcz Passo Gardena. Droga jest momentami wymagająca (nachylenia to czasem nawet 13 %) i ostre zakręty.

Porada praktyczna: przełęcze wokół masywu Sella są zamknięte dla samochodów w dwie niedziele, pod koniec czerwca i w połowie września, kiedy obchodzony jest Sellaronda Bike Day. Mogą się na nich wówczas poruszać tylko rowerzyści.


Ścieżka rowerowa Brennero / Brenner – Bolzano / Bozen

ścieżka rowerowa Brennero/Brenner – Bolzano/Bozen, na zdjęciu odcinek przy miasteczku Neustift (IDM Südtirol-Alto Adige/Alex Filz)
ścieżka rowerowa Brennero/Brenner – Bolzano/Bozen, na zdjęciu odcinek przy miasteczku Neustift (IDM Südtirol-Alto Adige/Alex Filz)

Ścieżka rowerowa Brennero zaczyna się na przełęczy Brenner i prowadzi dawną trasą kolejową lekko w dół poprzez Vipiteno / Sterzing. Trasa mija alpejskie wioski i okazałą twierdzę Franzensfeste (Festung Franzensfeste).

Przebieg linii kolejowej zmieniono trzydzieści lat temu. Na dużej części starej linii kolejowej położono asfalt i wytyczono 96 km drogę rowerową z przełęczy Brenner do stolicy regionu – Bolzano.

Trasa biegnie między innymi obok jeziora Vahrner See, istorycznego klasztoru Neustift (Kloster Neustift), a stamtąd do Bressanone / Brixen. Na końcu autostrada rowerowa włącza się w sieć dróg rowerowych w Bolzano. Na długim odcinku trasa biegnie śladem linii kolejowej, ale są też takie odcinki, gdzie trzeba wjechać na ulicę. Ciekawostką jest fakt, że droga dla rowerów przebiega przez alpejskie tunele, którymi niegdyś jeździły pociągi. Tunele są oczywiście oświetlone i wyasfaltowane.

Gdzie jechać na rower do Włoch? Gdzie rezerwować nocleg?

Podsumowując, jeśli planujesz aktywne wakacje w Dolomitach i chcesz jeździć po znakomitych trasach rowerowych to rozważ dolinę Alta Pusteria. Noclegów szukaj w San Candido lub w Dobbiaco. To świetny punkt wypadowy zarówno nad jezioro Lago di Dobbiaco, trasą rowerową w stronę Brunico, czy słynną drogą rowerową do austriackiego Lienz.

Glorenza / Glurns, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Glorenza / Glurns, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

W dolinie Val Venosta – czyli w północno-zachodniej części Południowego Tyrolu – jako bazę wypadową polecam Ci Malles Venosta albo Glorenzę.

A jeśli rowery to nie wszystko i wokół chcesz mieć też mnóstw innych atrakcji to dobrym wyborem będzie stolica regionu – Bolzano (która jest opleciona siecią dróg rowerowych) lub słynne, górskie uzdrowisko – Merano.

Zobacz także inne popularne relacje z Południowego Tyrolu:

W kategorii Południowy Tyrol znajdziesz wszystkie teksty z regionu.

4 Komentarze
  1. Marek napisał(a)

    Dziękuję Ci dziękuję za ten artykuł. Śledziliśmy wraz z żoną Wasze relacje z Południowego Tyrolu. Znamy Włochy bardzo dobrze. Wraz ze znajomymi jeździmy do Italii każdego lata. Zazwyczaj naszym celem jest Adriatyk, który poznaliśmy już od Grado, poprzez okolice Wenecji aż do regionu Marche. Południowego Tyrolu nie znam, ale coraz bardziej mi się podoba i coś czuję, że wkrótce tam trafimy. Okazuje się, że udany letni urlop można spędzić nie tylko nad morzem.

  2. Anna Wajdowicz napisał(a)

    Łukasz, śledziliśmy na Facebooku Waszą podróż z Asią i dziećmi po Południowym Tyrolu. Jesteśmy zachwyceni tym regionem. Wysłałam do Ciebie kilka pytań mailem o szczegóły. Odpisz w wolnej chwili. Serdecznie Was pozdrawiamy!

  3. kasia4456 napisał(a)

    Siemka! Orientujesz się może, gdzie takie bądź podobne przyczepki można nabyć? Dużo podróżuję rowerem i fajnie byłoby mieć całe wyposażenie do dalekich wycieczek. Niby znalazłam takie: https://extrawheel.com/categories/bicycle-trailers/ ale chciałabym przejrzeć produkty różnych producentów, zanim dokonam zakupu. Pomyślałam, że możesz się orientować, bo znasz pewnie dużo ludzi podróżujących 🙂 o, jeszcze jedno! najlepiej, zeby pasowały do różnych modeli rowerów. Z góry dzięki piękne!

  4. CELCAMP napisał(a)

    20 euro za rower dla 5 osobowej rodziny robi kwotę. Warto zabrać własne MTB. Każdy ma rower dostrojony pod własne warunki. Świetny wpis, przyjemnie się czyta i sporo mozna sie dowiedzieć:)

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Przez dalsze aktywne korzystanie z Bloga bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Autora Bloga i Zaufanych Partnerów oraz wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym. Informacje na temat Administratora Danych Osobowych, swoich praw oraz danych jakie zbiera Blog znajdziesz w "Polityce Prywatności". AkceptujęPolityka prywatności i RODO

Polityka prywatności i RODO