Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce
Kierunek Włochy - najpopularniejszy blog o Włoszech w Polsce

Wakacje w Dolomitach – aktywny wypoczynek w Południowym Tyrolu. Gotowy przepis na rodzinny urlop

6 4 109

Jeżeli rozważasz wakacje w Dolomitach to w tej relacji znajdziesz gotowy przepis na udany, rodzinny urlop. Ze zwiedzaniem alpejskich miasteczek i atrakcji turystycznych, z lokalną kuchnią, ale też z błogim lenistwem w cieniu trzy i nawet czterotysięczników. To była nasza druga tak intensywna wizyta w Południowym Tyrolu, ale tym razem z dala od zgiełku. Podróżując z dwójką małych dzieci wybraliśmy aktywny wypoczynek – górskie place zabaw, kolejki i wyciągi, alpejskie widoki, położone w lesie jeziora i zwiedzanie Dolomitów na rowerach. Rowery – w tym elektryczne e-bike – dawały nam najwięcej radości w czasie tej wyprawy.

Poza konkretnymi pomysłami na wakacje w Dolomitach znajdziesz tu także mnóstwo porad praktycznych, adresów i linków. Polecę Ci konkretne noclegi, restauracje, a nawet miejsca – wraz z cenami – gdzie najlepiej wypożyczyć rowery i podpowiem, gdzie się nimi wybrać na rodzinną wycieczkę.

Jednak zanim zaczniemy, zapraszam Cię na dwuminutowe podsumowanie naszej ostatniej podróży po Południowym Tyrolu w filmie poniżej.

Południowy Tyrol – dlaczego góry latem są równie atrakcyjne jak morze?

Jest co najmniej siedem istotnych powodów dla których warto wybrać wakacje w Dolomitach zamiast kolejnego wyjazdu nad morze:

  1. Południowy Tyrol oferuje zarówno aktywny wypoczynek, jak i błogie lenistwo. Możesz chodzić po górskich szlakach, jeździć na rowerze po profesjonalnych trasach, zwiedzać alpejskie miejscowości i muzea o międzynarodowej sławie.
  2. Jednocześnie znajdziesz tu malownicze jeziora kąpielowe (chociażby Lago di Caldaro nad którym wypoczywaliśmy równie dobrze jak nad Adriatykiem), górskie potoki gdzie organizowane są spływy pontonowe (rafting), plaże, tereny rekreacyjne i place zabaw – zarówno na górskich szczytach, jak i w miastach. Można zorganizować piknik nad jeziorem albo opalać się na terenie winnicy.
  3. Uwielbiasz pić drinki na plaży? W Południowym Tyrolu możesz wypić tego samego drinka w górskiej chacie, 2000 lub 3000 m n.p.m. przegryzając serem lub speckiem produkowanym w bliskiej okolicy. Co więcej, region jest bardzo mały, ale rocznie produkuje się tu 350 000 hektolitrów wina (i to głównie tego z „górnej półki”), a w Merano, w browarze Forst produkowane jest nasze ulubione włoskie piwo. Można go kupić przede wszystkim w tej okolicy.
  4. Południowy Tyrol to także wyśmienita, lokalna kuchnia, będąca połączeniem kuchni włoskiej z kuchnią alpejską. Owoce morza nie są tu oczywistością, ale niemal wszędzie zjesz świeże ryby z górskich potoków, dziczyznę, steki, tyrolskie knedle, pierożki schlutzkrapfen, dania z grzybami i obłędne desery z apfelstudlem na czele.
  5. Region ma świetne położenie. Bolzano – stolica Południowego Tyrolu – leży 800 km od naszej południowej granicy. Bez problemu można tu dojechać autostradami, co czasem jest tańsze i mniej problematyczne.
  6. W Południowym Tyrolu jest aż 300 słonecznych dni w roku, ale trzeba pamiętać, że pogoda w górach jest zmienna. W trakcie naszego pobytu w sierpniu 2020 r. nie padało ani razu, a w lipcu 2021 r. prognozy zapowiadały cały tydzień deszczu. Padało w jedno popołudnie. Nie sugeruj się prognozą. Jeśli w jednym górskim miasteczku pada deszcz, to dwa kilometry dalej może być zupełnie inna pogoda.
  7. Jeśli nie wyobrażasz sobie wakacji bez chociażby kilku dni nad morzem, to z Południowego Tyrolu nieco ponad 200 km jest na wybrzeże Adriatyku, do takich kurortów jak Caorle, Bibione, czy Lignano Sabbiadoro. Można połączyć góry i morze w trakcie jednego wyjazdu do Włoch.

Porada praktyczna: najbardziej wiarygodną prognozę pogody dla Południowego Tyrolu znajdziesz na stronie https://weather.provinz.bz.it/

Gdzie spać w Dolomitach? Wyjątkowe hotele, agroturystyka lub apartamenty

Helmhotel*** w San Candido

Helmhotel*** w Innichen / San Candido w Południowym Tyrolu (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Helmhotel*** w Innichen / San Candido w Południowym Tyrolu (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
  • Helmhotel*** w San Candido – w trakcie naszych tegorocznych wakacji w Dolomitach pierwszych kilka dni spędziliśmy w Helmhotelu, znajdującym się zaledwie kilka kilometrów od granicy z Austrią. To rodzinny hotel o bardzo wysokim standardzie z basenem, strefą SPA, saunami i dużym ogrodem, w którym można się zrelaksować. Największą zaletą jest wyśmienita kuchnia. Do bufetów śniadaniowych z lokalnymi przysmakami zdążyliśmy się już we włoskich górach przyzwyczaić, ale prawdziwą ucztą były kolacje. Pięciodaniowe serwowane kolacje, a do tego bufet. Hotelowa restauracja regularnie zdobywa odznaczenia Michelin. Nawet jeśli nie zdecydujesz się na nocleg tutaj, to możesz przyjechać do restauracji.

Hotel Bella Vista w Trafoi

widok z naszego tarasu w Hotelu Bella Vista w Trafoi (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
widok z naszego tarasu w Hotelu Bella Vista w Trafoi (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
  • Hotel Bella Vista w Trafoi – drugą część pobytu w Południowym Tyrolu spędziliśmy w hotelu Bella Vista w Trafoi na terenie Parku Narodowego Stelvio. Hotel położony jest wysoko w górach, a z balkonów i ogrodu można podziwiać masyw Ortler (3905 m n.p.m.). Przy hotelowym barze znajduje się kominek, a z sali restauracyjnej roztacza się widok na góry. Dla dzieci największą atrakcją był duży plac zabaw, zwierzęta (możliwość jazdy na kucykach) i całodzienne animacje i zabawy z paniami opiekunkami. Dzieci mogły zjeść kolację z nami albo wcześniej – jak w przedszkolu – we własnym gronie, mogły skorzystać z dziecięcego menu. Tutaj także spróbujecie znakomitej kuchni.

Gdzie jeszcze szukać noclegów?

Największą bazę hoteli, pensjonatów, gospodarstw agroturystycznych i apartamentów znajdziesz na booking.com. Zaletą portalu jest możliwość bezpłatnego anulowania rezerwacji przy większości ofert oraz wiarygodne opinie gości, którzy odwiedzili poszczególne obiekty.

Jeśli chcesz podążać śladem naszej relacji szukaj noclegów w dolinie Alta Pusteria (zachodnia część Południowego Tyrolu przy granicy z Austrią) – najciekawsze miejsca to San Candido, Sesto lub Brunico. Z kolei w Val Venosta wybraliśmy nocleg wysoko w górach w Trafoi, ale godna uwagi jest też Glorenza, Malles, Burgusio albo okolice Lago di Resia – to charakterystyczne jezioro z wieżą w wodzie, znane z serialu „Curon”.

Wakacje w Dolomitach – Alta Pusteria i Tre Cime di Lavaredo w Południowym Tyrolu

Innichen / San Candido – idealna baza wypadowa na wakacje w Dolomitach

Innichen / San Candido, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Innichen / San Candido, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Historyczne miasteczko Innichen / San Candido położone jest w przełęczy Dobbiaco zaledwie 10 kilometrów od granicy z Austrią. Miejscowość liczy nieco ponad 3 tys. mieszkańców, ale dzięki turystom zabytkowe centrum tętni życiem. Na niewielkiej starówce znajdują się eleganckie kamienice, hotele, pensjonaty, bary oraz sklepy z lokalnymi produktami. Wszystko ozdobione kwiatami i małą architekturą.

Najważniejszym zabytkiem jest Kolegiata zbudowana w 1043 r. z potężną dzwonnicą. Wewnątrz znajduje się wiele dzieł sztuki, a świątynia uznawana jest za najważniejszy zabytek epoki romańskiej w Południowy Tyrolu.

Innichen / San Candido to jednak przede wszystkim świetna baza wypadowa na aktywne wakacje w Dolomitach. Znajduje się tu kilka wypożyczalni sprzętu sportowego i rowerów, jest stacja kolejowa (średnio co godzinę odjeżdżają pociągi w kierunku Brunico, a także w przeciwną stronę – do Austrii, z czego chętnie korzystają rowerzyści). Nad miastem dominuje góra Haunold / Baranci – latem jest tam mnóstwo atrakcji dla dzieci i miłośników górskich wędrówek. Zimą to mekka narciarzy ze świetnie przygotowanymi trasami.

Wyciąg na Monte Baranci / Haunold

widok z wyciągu na górę Haunold / Baranci, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
widok z wyciągu na górę Haunold / Baranci, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Góra Haunold / Monte Baranci swój szczyt ma na wysokości 2 966 m n.p.m. Jest to część ośrodka narciarskiego Tre Cime / Drei Zinnen Dolomites. Z centrum Innichen / San Candido wyciągiem krzesełkowym wyjeżdża się na około 1500 m n.p.m. Wyżej można iść jednym z górskich szlaków, ale my – z uwagi na małe dzieci – korzystaliśmy z atrakcji jakie znajdują się wokół górnej stacji kolejki. A jest tam zabawy na cały dzień! Między innymi plac zabaw z trampolinami, wioska gnomów (nazywana też wioską krasnoludków), tor tubingowy (zjeżdża się na oponie) i dwa oczka wodne, które powstały poprzez odcisk stóp wielkiego olbrzyma Gigante Baranci. Legenda głosi, że olbrzym pomógł mieszkańcom Innichen w budowie katedry. W zamian mieszkańcy codziennie dostarczali olbrzymowi beczkę wina, grillowaną cielęcinę i ziemniaki. Olbrzym mieszka teraz na Monte Baranci i uwielbia odwiedziny dzieci 🙂 Wszędzie wokół jest fajny teren rekreacyjny – z drewnianymi leżakami, zwierzętami, zjeżdżalniami i atrakcjami dla maluchów…

Jednak najlepsze zostaje na koniec. Z górnej stacji Haunold / Monte Baranci można zjechać wyciągiem albo po torze saneczkowym Funbob. To pierwszy i najdłuższy tor saneczkowy w Południowym Tyrolu. To wielka frajda i z mojej luźnej obserwacji wynikało, że 90% osób z góry zjeżdża właśnie Funbob’em. Prędkość zjazdu wynosi do 10 m/s, a nachylenia od 5 do 40%. Asia z Milanem tak hamowała, że z tyłu stworzył się korek (mimo, że saneczki są wypuszczane z odpowiednim odstępem). My z Natanem mieliśmy już doświadczenie z podobnego toru Alpin Bob na Merano 2000 więc mknęliśmy bardzo szybko 🙂

Porada praktyczna

Ceny biletów

Porada praktyczna. Zamiast kupować jednorazowy bilet na wyciąg, lepiej zaopatrzyć się w 3 Zinnen Mountain Card. Karta daje nieograniczony dostęp na wszystkie kolejki linowe w obszarze 3 Zinnen. 3 Zinnen Mountain Card w opcji 4-dniowej kosztuje 48 euro za osobę dorosłą, 33 euro za dziecko lub 135 euro bilety rodzinne 2+2. To ceny online. W kasach jest odrobinę drożej. Jeden zjazd Funbobem kosztuje 12,50 euro (dorosły) lub 8,50 euro (dziecko). Dzieci do 8 lat za darmo.

Rifugio Gigante Baranci i Wioska Gnomów

przy górnej stacji kolejki znajduje się wioska gnomów (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
przy górnej stacji kolejki znajduje się wioska gnomów (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Rifugio Gigante Baranci to górska chata serwująca lokalną kuchnię, znajdująca się przy górnej stacji kolejki. Z restauracyjnego tarasu rozpościera się widok na skalisty szczyt góry Haunold. Warto spróbować tutejszego specjału. Drink o nazwie Baranci przygotowywany jest na bazie likieru marakuja i prosecco.

Tuż obok schroniska znajduje się Wioska Gnomów. Wstęp do atrakcji jest darmowy. Znajdziecie tam drewniane domki zawieszone na drzewach, w których dzieci mogą się ukryć. Domki są połączone ścieżkami i wiszącymi mostami. Obok jest strefa relaksu – można się poopalać, a później zamoczyć stopy w sadzawce, która jest odciskiem nóg olbrzyma Gigante Baranci.

Trasa rowerowa z Innichen / San Candido nad Toblacher See / Lago di Dobbiaco

trasa rowerowa z San Candido nad jezioro Dobbiaco ma 7 km długości, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
trasa rowerowa z San Candido nad jezioro Dobbiaco ma 7 km długości, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Nieco ponad 7 km od San Candido znajduje się jezioro Lago di Dobbiaco. Obydwa miejsca łączy odseparowana od ruchu samochodowego ścieżka rowerowa. Droga dla rowerów jest asfaltowa, nie ma stromych podjazdów i jest odpowiednia nawet dla takich amatorów jak my. Dlatego pół dnia przeznaczyliśmy na wycieczkę rowerową. Nie trzeba mieć własnych rowerów. W mieście jest wiele wypożyczalni, a ta najpopularniejsza do punkt Papin Sport. Nie przesadzam, ale rano byliśmy świadkami jak z wypożyczalni wyjechało dużo ponad stu rowerzystów, a większość rowerów i tak jeszcze była dostępna 😉 Do jednego z rowerów pożyczyliśmy przyczepkę dla dzieci.

5 minut spacerem od wypożyczalni Papin Sport jest duży, bezpłatny parking, gdzie możesz zostawić samochód. Parking jest obok remizy strażackiej i bazy karetek pogotowia (łatwo go znaleźć).

Jednak to nie ścieżka nad Lago di Dobbiaco jest najpopularniejszą. Z San Candido można pojechać drogą rowerową aż do austriackiego miasta Lienz. To 42 km, ale zjeżdża się z wysokości około 1180 m n.p.m. do 678 m n.p.m. W drugą stronę można wrócić pociągiem wraz z rowerem albo rower oddać w punkcie Papin Sport przy stacji kolejowej w Lienz.

Porada praktyczna

Gdzie wypożyczyć rowery i ile to kosztuje?

My skorzystaliśmy z wypożyczalni Papin Sport przy Via Freising 9 w San Candido. Wybór rowerów był duży, a niedaleko jest parking. Drugi punkt znajdziecie przy stacji kolejowej. Rower miejski lub górski na cały dzień kosztuje 18 euro, a e-bike 42 euro. Przyczepka dla dzieci 13 euro. Są też przyczepki dla psów – 11 euro 🙂

Jezioro Toblacher See / Lago di Dobbiaco

jezioro Toblacher See / Lago di Dobbiaco, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
jezioro Toblacher See / Lago di Dobbiaco, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Celem naszej wyprawy rowerowej było alpejskie jezioro Lago di Dobbiaco, położone na wysokości 1259 m n.p.m. Woda w jeziorze jest zimna – niespecjalnie nadaje się do kąpieli, ale wokół jeziora biegnie 4,5 km ścieżka przyrodnicza. Jest sporo terenów rekreacyjnych, a znad jeziora można podziwiać górskie szczyty doliny Höhlenstein / Val di Landro. Tuż obok jest kemping.

Nad jeziorem znajduje się znakomita restauracja Seeschupfe. Czytelnicy Kierunku Włochy z Południowego Tyrolu pisali w komentarzach, że przyjeżdżają tu specjalnie na obiad. My byliśmy tu lipcową sobotę. Rzeczywiście, wszystkie stoliki był zajęte (mieliśmy rezerwację), a kuchnia okazała się wyśmienita.

Bruneck / Brunico

Bruneck / Brunico, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Bruneck / Brunico, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Brunico to jedno z kilku najpiękniejszych miast Południowego Tyrolu. Można tu przyjechać samochodem, ale wygodniej jest pociągiem. Z kierunku San Candido lub z Dobbiaco w weekendy pociągi jeżdżą tu w godzinnym takcie. W tygodniu jeszcze częściej.

Za sprawą pobliskiego szczytu Kronplatz, Brunico kojarzy się najczęściej ze sportami zimowymi. My przyjechaliśmy zwiedzić historyczne centrum miasta. Brunico oferuje to, co w południowotyrolskich miastach jest najlepsze. Zamknięte dla samochodów centrum, wybudowane w alpejskim stylu kamienice, restauracyjne ogródki i typowy dla regionu porządek oraz bogactwo, które rzucają się w oczy. Spacer najlepiej zacząć od reprezentacyjnej Stadtgasse / Via Centrale. Na niektórych kamienicach można podziwiać zabytkowe freski.

Nad miastem góruje zamek Schloss Bruneck, w którym znajduje się Messner Mountain Museum RIPA. Słynny himalaista Reinhold Messner ma tu jedno ze swoich sześciu muzeów. Wewnątrz można zobaczyć wystawę poświęconą życiu w górzystym terenie na całym świecie.

W pobliżu – na wspomnianym wcześniej płaskowyżu Kronplatz – znajduje się Messner Mountain Museum Corones. Budynek znajduje się na wysokości 2275 m n.p.m. i został zaprojektowany przez słynną architektkę Zaha Hadid. Można tam wyjechać kolejką.

3 Zinnen Dolomites / Tre Cime di Lavaredo (2 999 m n.p.m.)

3 Zinnen Dolomites / Tre Cime di Lavaredo (2 999 m n.p.m.)
3 Zinnen Dolomites / Tre Cime di Lavaredo (2 999 m n.p.m.)

Trzy Szczyty, czyli 3 Zinnen Dolomites / Tre Cime di Lavaredo były najważniejszym punktem obowiązkowym w trakcie tegorocznej podróży po Południowym Tyrolu. Majestatyczne, skaliste szczyty są wizytówką Dolomitów. To podobno najsłynniejszy górski szlak we Włoszech.

Nic dziwnego, poza spektakularnymi widokami przyciąga tym, że jest banalnie prosty. Szlak jest stosunkowo płaski i prowadzi wokół słynnych Trzech Szczytów – najwyższy z nich ma wysokość (2 999 m n.p.m.). Na przejście trzeba liczyć przynajmniej 3-4 godziny, chociaż zazwyczaj jest to od 6 do 8 godzin. Od szlaku odbiegają jeszcze boczne ścieżki do punktów widokowych, górskich jeziorek, a po drodze są też schroniska, w których nie sposób się nie zatrzymać 🙂 Na tę atrakcję zaplanuj cały dzień, przyjeżdżając wcześnie rano, gdy są jeszcze wolne miejsca na parkingu.

Porada praktyczna

Jak dojechać na 3 Zinnen Dolomites / Tre Cime di Lavaredo?

Turyści zazwyczaj dojeżdżają do schroniska Rifugio Auronzo, a stamtąd kierują się w prawo szlakiem wokół szczytów. Do schroniska można dojechać autobusem linii 444 z dworca w Toblach / Dobbiaco albo samochodem. Autobus po drodze zatrzymuje się m.in. w Landro i w Misurinie. My z uwagi na niepewną pogodę wybraliśmy wjazd samochodem. Opłata za wjazd wynosi 30 euro (za cały samochód, niezależnie od liczby pasażerów). Przy Rifugio Auronzo są bardzo duże parkingi.

Kolejka na Helm / Monte Elmo i park atrakcji Olperla

kolej gondolowa Helmjet Sesto w 2020 r., po 40-latach funkcjonowania, została przebudowana (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
kolej gondolowa Helmjet Sesto w 2020 r., po 40-latach funkcjonowania, została przebudowana (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Z Sexten / Sesto nowoczesną kolejką gondolową Helmjet można wyjechać na górę Monte Elmo. Kolejka funkcjonuje tutaj od ponad 40 lat, ale w 2020 r. ogromnym nakładem finansowym została całkowicie przebudowana. Na górę wjeżdża się teraz nowymi, panoramicznymi wagonikami. Przy dolnej stacji jest duży, bezpłatny parking.

Wysokość Monte Elmo to 2434 m n.p.m., ale górna stacja kolejki znajduje się na 2050 m. Gondola jest częścią ośrodka 3 Zinnen Dolomity – można tu wyjechać na tym samym nielimitowanym bilecie, który polecałem Ci w akapicie o Monte Baranci (na początku relacji).

Zimą to popularna góra narciarska – są tu także inne wyciągi, a w bliskiej przyszłości cały kompleks połączy się z trasami po austriackiej stronie. Od nowego sezonu narciarzy na szczyt zaczną wywozić 8-osobowe, podgrzewane kanapy, a najmłodszym narciarzom specjalna taśma będzie ułatwiała zajęcie miejsca.

Na górę Helm / Monte Elmo wyjechaliśmy w jedynym, deszczowym dniu naszego pobytu w Dolomitach. Przy górnej stacji kolejki znajduje się park atrakcji Olperla (wstęp wolny). Prowadzi przez niego 1,5 km ścieżka, wokół której jest 10 przystanków z atrakcjami. To między innymi zwierzęta, górskie domki, wieża widokowa i drewniane przeszkody do pokonania przez dzieci.

Góra Helm to popularny punkt widokowy do podziwiania wschodów i zachodów słońca na tle Dolomitów Sexteńskich. To także punkt początkowy do górskich szlaków.

Sexten / Sesto

Sexten / Sesto, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Sexten / Sesto, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Sexten / Sesto otoczone jest przez górski łańcuch Sextner Dolomiten, nazywany „słonecznym zegarem Sexten”, ponieważ o każdej pełnej godzinie słońce znajduje się nad innym szczytem. Miasteczko liczy dwa tysiące mieszkańców i niemal wszyscy w swoich domach używają języka niemieckiego.

Miejscowość latem przyciąga miłośników turystyki pieszej i rowerowej oraz alpinistów. Najpopularniejszy cel wędrówek to Tre Cime di Lavaredo i Monte Elmo. Są tu zarówno łatwe, rodzinne szlaki wokół samego miasteczka jak i trasy dla profesjonalistów, gdzie można wyjść na wysokość 2800 m n.p.m. i przez kilka dni wędrować od schroniska do schroniska.

Zimą to raj dla narciarzy – niektóre pensjonaty i hotele znajdują się tuż obok wyciągów.

Vinschgau/Val Venosta czyli okolice Lago di Resia

Glurns / Glorenza

Glorenza / Glurns, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Glorenza / Glurns, Południowy Tyrol, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

To najmniejsze miasteczko w Południowym Tyrolu i jedno z najpiękniejszych we Włoszech. Glorenza prawa miejskie zyskała w 1309 r. Wokół otoczona jest średniowiecznymi murami obronnymi, na które można wejść (wstęp wolny). W świetnym stanie zachowały się także trzy historyczne bramy prowadzące do miasta wraz z wieżami obronnymi.

Miasto położone jest nad rzeką Adygą. To najważniejsza rzeka w regionie, wzdłuż której biegnie 80 km trasa rowerowa. Niedaleko mostu nad rzeką stoi młyn miejski Stadtmühle, zbudowany około 1300 r. i niedawno odrestaurowany. Glorenza to świetna baza wypadowa dla miłośników wycieczek rowerowych. Jeśli zwiedzasz region samochodem, to zaparkuj na dużym placu przed miejską bramą i koniecznie usiądź w jednym z barów na gwarnym, kolorowym Piazza della Citta.

Trasy rowerowe pomiędzy Malles i Glorenzą

nasze rowery elektryczne przy stacji kolejowej w Malles, gdzie rozpoczęliśmy trasę, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.plo)
nasze rowery elektryczne przy stacji kolejowej w Malles, gdzie rozpoczęliśmy trasę, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.plo)

W Malles, w wypożyczalni rowerów Papin Sport (przy stacji kolejowej) rozpoczął się nasz najbardziej beztroski dzień w trakcie pobytu w Południowym Tyrolu. Wypożyczyliśmy dwa elektryczne rowery i dwie przyczepki dla dzieci. Dwie, ponieważ przy wcześniejszej rowerowej podróży nad Lago di Dobbiaco nasze dzieci siedząc razem się pokłóciły 😉 E-bike wbrew pozorom nie jedzie sam. On tylko wspomaga, ale i tak trzeba pedałować. Obsługa wypożyczalni nas zapewniła, że nasze akumulatory wystarczą na przejechanie 90 km. W dwie i pół godziny udało nam się pokonać 40 km, a baterii nie wykorzystaliśmy nawet w połowie. To świetny wynalazek!

Celem naszej rowerowej podróży była położona nad stawami kawiarnia Prader Fischerteich. Jednak asfaltowych tras rowerowych jest tu tak wiele, że pojechaliśmy nieco na około. Już przy stacji kolejowej w Malles zaczyna się odizolowana od samochodów trasa rowerowa do Laatsch / Laudes. Tam skręciliśmy w lewo (na południe), aby wjechać na słynną drogę rowerową, która – na tym odcinku – biegnie wzdłuż rzeki Adygi, śladem rzymskiej Via Claudia Augusta. Jechaliśmy pomiędzy polami, na których pasły się krowy, a później pomiędzy kempingami. W oddali widzieliśmy trzytysięczniki, a dalej droga wiodła wzdłuż zabytkowych murów obronnych Glorenzy i wzdłuż Adygi. Przy brzegu rzeki rosną wysokie drzewa, więc ponad połowa trasy była zacieniona.

Naszym celem był Prader Fischerteich, gdzie zrobiliśmy przerwę na kawę i ciasto, ale można tak było jechać dalej na południe. Jeśli wypożyczysz rowery na cały dzień możesz jechać do Prato allo Stelvio, Schlanders / Silandro, Naturns / Naturno czy nawet do Merano. Później droga rowerowa prowadzi do stolicy regionu – Bolzano i na południe, wzdłuż jeziora Lago di Caldaro aż w okolice jeziora Garda.

Porada praktyczna

Rowery elektryczne – ceny, zwroty w innym mieście…

Rowery elektryczne wypożyczyliśmy w Papin Sport przy Via Stazione 36c w Malles Venosta (zaraz obok stacji kolejowej). E-Bike MTB na cały dzień to koszt 42 euro + ewentualnie 13 euro za przyczepkę dla dzieci. Można też wyjechać z Malles i pojechać na przykład do Merano. Za zwrot roweru w innym punkcie Papin Sport dopłaca się 6 euro. Z powrotem można wrócić pociągiem (połączenia są regularnie).

Jezioro Reschensee / Lago di Resia

Jezioro Reschensee / Lago di Resia, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
Jezioro Reschensee / Lago di Resia, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Lago di Resia jest jednym z symboli Południowego Tyrolu za sprawą zatopionej w jeziorze XIV-wiecznej wieży kościoła. Jezioro stało się jeszcze bardziej rozpoznawalne po emisji mrocznego serialu „Curon”, którego akcja toczyła się w okolicy. Lago di Resia powstało po II wojnie światowej i było elementem budowanej hydroelektrowni. Zimą jezioro zamarza i do słynnej wieży można podejść po grubej warstwie lodu.

Latem otoczone przez góry Lago di Resia jest popularnym celem wakacyjnych wycieczek. Jezioro wokół można objechać ścieżką rowerową, która następnie łączy się z pozostałymi autostradami rowerowymi w kierunku Merano. Jadąc rowerem kilka kilometrów na północ od jeziora dojeżdża się do granicy z Austrią, gdzie trasa jest kontynuowana.

Wody jeziora pełne są pstrągów, okoni i szczupaków. W południowej części jeziora minęliśmy kilkudziesięciu kitesurferów. Przy słynnej zatopionej wieży znajdują się kamieniste plaże oraz drewniane podesty do opalania.

Trójkąt graniczny wokół Południowego Tyrolu, Tyrolu austriackiego i szwajcarskiej doliny Engadyna tworzy obszar wypoczynkowo-narciarski o nazwie Reschenpass.

Zamek Churburg (Coira)

zamek Castel Coira / Churburg w Sluderno, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
zamek Castel Coira / Churburg w Sluderno, wakacje w Dolomitach (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Zamek Castel Coira / Churburg znajduje się na wzgórzu w miejscowości Schluderns / Sluderno. To najpotężniejszy kompleks zamkowy w Południowym Tyrolu, wybudowany w 1253 r. przez biskupów z Chur. Od 500 lat zamek jest własnością rodziny hrabiego Trapp. Wewnątrz mieści się największa prywatna zbrojownia w Europie. Na przestrzeni wieków zamek przekształcił się z średniowiecznej fortece w renesansową rezydencję. Zamek można zwiedzać wyłącznie z przewodnikiem – cztery razy dziennie, od wtorku do niedzieli. Bilet wstępu: 10 euro. Dzieci do 6 roku życia bezpłatnie.

W bliskim sąsiedztwie są jeszcze dwa inne zamki, które warto chociażby zobaczyć z zewnątrz. W Brunico znajduje się zamek książęcy Castello del Principe (także zbudowany w XIII w.). Nieco wyżej – nad zamkiem – w oczy rzuca się opactwo Monte Maria. To benedyktyński klasztor wybudowany i poświęcony w 1150 r.

Co jeszcze warto zobaczyć w trakcie wakacji w Dolomitach?

W zakładce Południowy Tyrol znajdziesz moje inne relacje i przewodniki po okolicy. Zwiedzaliśmy m.in. stolicę regionu Bolzano, najpiękniejsze górskie uzdrowisko we Włoszech – Merano i okolice, a także wypoczywaliśmy nad jeziorem kąpielowym Lago di Caldaro. Polecam Ci także mój kompleksowy przewodnik Południowy Tyrol / Südtirol – wymarzone wakacje we włoskich Alpach oraz podróż przez Passo di Pennes.

6 Komentarze
  1. Marta napisał(a)

    Przeczytałam od deski do deski. Wspaniałe zdjęcia! Już wiem co będzie naszym kolejnym celem we Włoszech. Uwielbiam Waszego bloga, a ten film jest świetny!!!

    1. Łukasz Ropczyński napisał(a)

      Dziękuję, bardzo nam miło! 🙂 Polecam inne nasze teksty z Południowego Tyrolu – jest ich na Kierunku Włochy już całkiem sporo.

  2. Aneta Kwiatkowska napisał(a)

    Dziękuję za przewodnik! Trzy lata temu byliśmy z mężem tylko na 3 Zinnen. Jechaliśmy autobusem z Mizuriny ściśnięci jak sardynki. Wyprawa w sierpniową niedzielę była błędem. 3 Zinnen był dla nas przystankiem w drodze do Toskanii. zniechęciliśmy się wtedy z mężem do Dolomitów, ale po Waszej relacji widzę, że to był błąd. Musimy tam wrócić. Pytanie do Was –gdzie jeszcze suzkać noclegów? Wasze hotele piękne, ale nie chcemy wydawać więcej niż 100 euro za nocleg… Do WŁOCH jeździmy zawsze na 3 tygodnie.

  3. Agata napisał(a)

    Piękne zdjęcia, wspaniała relacja! Inspirująca!

  4. Jacek Olechnowicz napisał(a)

    Co za zdjęcia, co za przewodnik! Tam jest wspaniale! Znam Włochy, co roku tam jeździmy, ale Dolomity jakoś omijaliśmy. Chyba niesłusznie.

  5. Sylwia napisał(a)

    Echhh… pamiętam Wasze facebookowe relacje. Zakochałam się w Południowym Tyrolu!!!!!

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Przez dalsze aktywne korzystanie z Bloga bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Autora Bloga i Zaufanych Partnerów oraz wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym. Informacje na temat Administratora Danych Osobowych, swoich praw oraz danych jakie zbiera Blog znajdziesz w "Polityce Prywatności". AkceptujęPolityka prywatności i RODO

Polityka prywatności i RODO