Strona główna -> Kalabria -> Pizzo w Kalabrii – słynne lody Tartufo di Pizzo oraz 5 innych powodów, dla których warto tutaj przyjechać

Pizzo w Kalabrii – słynne lody Tartufo di Pizzo oraz 5 innych powodów, dla których warto tutaj przyjechać

Autor: Łukasz Ropczyński
9 komentarzy 32,1 tysięcy wyświetleń
Pizzo w Kalabrii – słynne lody tartufo di Pizzo oraz 5 innych powodów, dla których warto tutaj przyjechać

Nad samym morzem, na czubku włoskiego buta, położone jest klimatyczne miasteczko Pizzo – czasem określane też jako Pizzo Calabro. Za sprawą swojej plaży, historycznego centrum i zabytków – uważane jest za jedno z najpiękniejszych miejsc na wybrzeżu Kalabrii. Jednak turystów przyciągają tutaj przede wszystkim dwa słynne przysmaki. Pierwszy z nich to lodowy deser – Tartufo di Pizzo, a drugi to wyławiany przez tutejszych rybaków tuńczyk, który jest chlubą miasteczka i znajduje się w menu niemal każdej, dobrej restauracji w Pizzo.

Co roku w drugiej połowie sierpnia w Pizzo odbywa się lokalne święto, w trakcie którego można spróbować obydwu specjałów. To Sagra del Tonno e del Tartufo gelato di Pizzo, ale nie trzeba czekać aż do sierpnia.

Jeśli poszukujesz rzetelnych wiadomości z Włoch oraz wakacyjnych inspiracji, porad i darmowych przewodników to zapraszam Cię do obserwowania naszego konta na Instagramie.

Przy głównym miejskim placu – czyli przy Piazza della Repubblica – znajduje się kultowy bar Gelateria Dante, w którym przez cały rok można spróbować słynnych Tartufo di Pizzo. Lodowe desery podawane są tam w kilku smakach. Oryginalny tartufo jest orzechowo-czekoladowy, ale popularne są też wersje o smaku pistacjowym lub limonkowym. Natomiast na czerwonego tuńczyka podawanego z czerwoną, słodką cebulą z Tropei można wstąpić do położonej nieopodal restauracji Pepe Nero (w google jej ocena to wysokie 4.6/5 na podstawie ponad tysiąca recenzji).

Co warto zobaczyć i czego doświadczyć w Pizzo?

W Pizzo jest wszystko, czego potrzeba aby spędzić udany, tygodniowy urlop. Klimatyczne, położone na wzgórzu, zabytkowe centrum, kilka plaż, świetne restauracje i bary, piękne widoki i niepowtarzalna atmosfera południa Włoch.

W miasteczku jest około 200 hoteli, apartamentów i pensjonatów B&B więc to dobry wybór jeśli przylatujesz do Lamezii samolotem i szukasz bazy wypadowej do zwiedzania Kalabrii. W Pizzo jest stacja kolejowa więc łatwo można stąd dojechać do Tropei oraz najpiękniejszych plaż w okolicy.

Jednak Pizzo jest na tyle niewielkie, że miasteczko można zwiedzić również w trakcie całodniowej wycieczki. Poniżej znajdziesz 6 najważniejszych atrakcji Pizzo.

Spacer uliczkami historycznego centrum Pizzo

Jakie jest pierwsze wrażenie po dotarciu do Pizzo? Mimo iż miasteczko jest urokliwe, klimatyczne i położone nad morzem, to jest tu o wiele spokojniej niż w Tropei. Turystów jest mało, nawet latem, chociaż oczywiście rzucają się w oczy. Co jeszcze zwróciło naszą uwagę? To, że wzdłuż ruchliwych ulic praktycznie nie ma chodników. Zwiedzając z dziećmi – a my dodatkowo byliśmy z wózkiem – musieliśmy cały czas zachować ostrożność. Dopiero w ścisłym historycznym centrum zrobiło się przyjemniej, ponieważ główny deptak i miejski plac częściowo są zamknięte dla ruchu samochodowego.

Dwa najważniejsze zabytki Pizzo to zamek – Castello Murat oraz wydrążony w skale kościółek Piedigrotta. Jednak zanim do nich dotrzesz warto pospacerować po uliczkach i placach położonego na wzgórzu zabytkowego centrum: Corso Garibaldi, Piazza della Repubblica i krótka uliczka Via Marconi. Odrapane, czasem rozpadające się kamienice sąsiadują tu z zabytkowymi kościołami i budynkami, których właściciele starannie je odrestaurowali.

Wśród zabytkowych świątyń warto wstąpić przede wszystkim do barokowej, XVII-wiecznej katedry – Duomo di San Giorgio Martire. Wchodząc do środka zwróć uwagę na marmurowy portal nad głównym wejściem – wyrzeźbiono tam postać św. Jerzego, który zabija smoka. Natomiast wewnątrz kościoła znajduje się grób Joachima Murata – króla Neapolu i jednocześnie szwagra Napoleona, który został rozstrzelany na zamku w Pizzo.

Ponadto spacerując po centrum Pizzo uwagę zwraca biała fasada niewielkiego kościółka, który jest wciśnięty w róg Piazza della Repubblica. To Chiesa dell’Immacolata, czyli Kościół Niepokalanego Poczęcia. Powstał prawdopodobnie pod koniec XVI wieku.

Pyszne Tartufo di Pizzo na Piazza della Repubblica

Urokliwy Piazza della Repubblica to serce miasta – wokół znajdują się najbardziej zadbane miejskie budynki, kamienice i kościoły. Plac jest miejscem spotkań dla mieszkańców, a dla turystów to miejsce spacerów, w trakcie których chłoną atmosferę prowincjonalnego miasteczka i podziwiają widoki. Wszędzie wokół rozstawione są restauracyjne i barowe stoliki, które kuszą, aby usiąść w cieniu jednego z parasoli i spróbować słynnego deseru Tartufo di Pizzo, który narodził się właśnie tutaj.

Chociaż tartufo to po włosku „trufla” lodowy deser nie ma nic wspólnego z truflami. No, prawie nic – wyglądem i kolorem przypomina ogromną truflę i pewnie stąd taka nazwa. Gdzie zatem wybrać się na Tartufo di Pizzo? Do znajdującego się przy Piazza della Repubblica baru Gelateria Dante. To właśnie w tym miejscu wymyślono deser i do dziś produkuje się go tutaj według oryginalnej receptury sprzed kilkudziesięciu lat. Wbrew pozorom przez cały ten czas bar utrzymuje dawny poziom, co potwierdzają świetne opinie w google (4.7/5 na podstawie ponad tysiąca recenzji).

Jeśli jednak z jakichś powodów w barze Gelateria Dante nie uda Ci się kupić słynnego Tartufo di Pizzo to wstąp naprzeciwko do Gelaterii Ercole, która również jest dobrze oceniana (4.6/5). W 1965 r. to właśnie dwaj kelnerzy pracujący w Gelaterii Dante poznali tajniki przygotowywania Tartufo di Pizzo i dokładnie naprzeciwko otworzyli swój bar – Gelaterię Ercole.

kultowy deser Tartufo di Pizzo - pierwszy orzechowo-czekoladowy, a drugi pistacjowy (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)
kultowy deser Tartufo di Pizzo – pierwszy orzechowo-czekoladowy, a drugi pistacjowy (fot. Łukasz Ropczyński, kierunekwlochy.pl)

Jak powstało słynne Tartufo di Pizzo?

Tartufo di Pizzo – jak to często w podobnych historiach bywa – wymyślono przypadkiem. W 1940 r. mistrz cukiernictwa Dante Veronelli kupił Gran Bar Excelsior w historycznym centrum Pizzo, zmieniając jego nazwę na Gelateria Dante. Firma odnosiła sukcesy więc z czasem Dante Veronelli zatrudnił młodego cukiernika z Messyny, Giuseppe De Marię, znanego jako Don Pippo.

Dwaj profesjonaliści – pracując wspólnie – szybko zyskali renomę, sławę, a ich produkty były wielokrotnie nagradzane. Pewnego dnia w latach ’40 XX wieku, dwaj cukiernicy przygotowywali desery w trakcie wesela, jednak skończyły im się formy do lodów. Wówczas Don Pippo postanowił uformować w dłoni kulę z lodów orzechowych, w środku której umieścił płynną, rozpuszczoną czekoladę. Tak powstało Tartufo di Pizzo, a deser można było podawać na talerzach zamiast w pucharkach.

Oryginalna receptura przez lata była pilnie strzeżoną tajemnicą. Wciąż zresztą tak jest, ponieważ teraz dbają o to wnukowie mistrza Don Pippo. Jednak od 1950 r. dwaj kelnerzy pracujący w barze Dante zaczęli poznawać sekrety Tartufo di Pizzo. Po wielu latach wykorzystali zdobytą wiedzę i w 1965 r. dokładnie naprzeciwko otworzyli własny, istniejący do dziś bar Ercole. Oczywiście w nim także serwowane jest słynne Tartufo di Pizzo.

U Spunduni – La Balconata

Na krańcu Piazza della Repubblica, w samym sercu Pizzo, znajduje się słynny punkt widokowy nazywany La Balconata. Rozciąga się stąd widok na miejską plażę i wybrzeże nazywane Costa degli Dei czyli Wybrzeże Bogów. Najpiękniej jest tu o zachodzie słońca. W oddali, na morzu, widać Wyspy Liparyjskie. To grupa kilkunastu wysp, z których najsłynniejszą jest Stromboli – znajduje się na niej wciąż aktywny wulkan. Mimo to na wyspie mieszka około 600 osób. Przy dobrej pogodzie z Pizzo widać charakterystyczny wulkaniczny dym unoszący się nad Stromboli. Natomiast u dołu, zaraz pod tarasem widokowym, można podziwiać rzeźbę zatytułowaną „Kolekcjoner”, której autorem jest Edoardo Tresoldi. To włoski artysta, pochodzący z Mediolanu, który znany jest ze swoich rzeźb stworzonych z drucianej siatki.

Kilka lat temu opiniotwórczy, brytyjski tygodnik „The Sunday Times” opisał panoramę podziwianą z La Balconata w Pizzo jako „najpiękniejszy widok na świecie”. W rzeczywistości jest w tym stwierdzeniu sporo przesady, ale i tak warto tutaj przyjść, spojrzeć niespiesznie na krajobraz i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Co więcej La Balconata jest opisana także na oficjalnej stronie turystycznej Kalabrii jako jeden z pięciu najpiękniejszych punktów widokowych w regionie.

Castello Murat i tragiczna historia króla Neapolu

Tuż obok Piazza della Repubblica i punktu widokowego La Balconata uwagę zwraca zamek czyli Castello Murat. To jeden z najważniejszych zabytków Pizzo. Zamek został zbudowany w XV wieku na polecenie Ferdynanda I Aragońskiego. Miał solidny, kwadratowy korpus – co zresztą doskonale widać do dziś – oraz dwie cylindryczne wieże.

Zamek zyskał sławę za sprawą tragicznych wydarzeń, jakie rozegrały się tutaj na początku XIX wieku. Wówczas, 8 października 1815 r. do Pizzo przypłynął Joachim Murat – król Neapolu i szwagier Napoleona. Była to polityczna próba odzyskania Królestwa Neapolu, która jednak się nie powiodła. Murat został postawiony przed sądem wojskowym na zamku w Pizzo. Proces był krótki i formalny. Oskarżono go o zdradę stanu. Następnie został rozstrzelany na zamkowym dziedzińcu. Obecnie we wnętrzu zamku znajduje się Museo Murattiano. Można w nim zobaczyć wystawę upamiętniającą życie i śmierć Murata.

Porada praktyczna: bilet wstępu na zamek kosztuje 5 euro, a ulgowy 3 euro. Można też kupić bilet łączony za 8 euro zawierający wejście do zamku oraz do kościółka Piedigrotta. Bilet ten należy wykorzystać w ciągu jednego dnia. Bilet ulgowy przysługuje dzieciom od 6 do 10 roku życia, a także seniorom powyżej 65 roku życia. Godziny otwarcia różnią się w zależności od miesiąca, ale zawsze – za wyjątkiem sierpnia – zamek jest zamknięty pomiędzy 13:00, a 15:00.

Wykuty w skale niezwykły kościółek Piedigrotta

Przy plaży, zaledwie 1,5 km od historycznego centrum miasta, znajduje się drugi najważniejszy zabytek Pizzo, czyli wykuty w skale kościół – Chiesetta di Piedigrotta. To naprawdę niezwykłe, ale kościół w większości został wydrążony w skale z piaskowca. Oddzielnie dobudowano tylko elementy fasady. Według legendy jest on dziełem neapolitańskich rozbitków, którzy pod koniec XVII wieku trafili na znajdującą się przed kościołem plażę. Budując nietypowy kościół chcieli podziękować Bogu za uratowanie ich przed sztormem.

Podobne legendy związane są z wieloma innymi, nadmorskimi miejscowościami we Włoszech. W każdej z nich pojawia się motyw obrazu Madonny, który był na statku i który miał sprawić, że mimo sztormu, marynarze bezpiecznie dopłynęli do plaży. Około 1880 r. miejscowy artysta Angelo Barone, a następnie jego syn Alfonso, zaczęli powiększać i ozdabiać kaplicę posągami przedstawiającymi sceny i postacie z Pisma Świętego, które również wyrzeźbione zostały w tufowej skale. Warto dodać, że co roku 2 lipca w Pizzo obchodzi się święto Madonny z Piedigrotta.

Porada praktyczna: bilet wstępu do Chiesetta di Piedigrotta kosztuje tyle samo, co bilet wstępu na zamek Murat – 5 euro zwykły, 3 euro ulgowy. Dlatego – jeśli zamierasz odwiedzić obydwa zabytki w ciągu jednego dnia – to warto wybrać wspólny bilet za 8 euro.

Miejska plaża w Pizzo

To właśnie w Pizzo rozpoczyna się La Costa degli Dei, czyli Wybrzeże Bogów. To ciągnący się przez 55 km pas zróżnicowanego wybrzeża Morza Tyrreńskiego. Wybrzeże Bogów rozpoczyna się w Pizzo, a następnie biegnie na południe przez miejscowości Bratico, Zambrone, Parghelia, Tropea, przylądek Capo Vaticano aż po Nicotera. Skąd taka nazwa? Według mitów w czasach starożytnych ten fragment wybrzeża upodobali sobie bogowie – doceniali malownicze piękno tego fragmentu Kalabrii. Natomiast dziś to po prostu niezły chwyt marketingowy.

Plaże na Costa degli Dei są rzeczywiście zachwycająco piękne. Niektóre z nich uznawane są za najpiękniejsze plaże w kontynentalnej części Włoch. Ładniejsze plaże są tylko na Sardynii, ale na półwyspie Apenińskim to właśnie Kalabria przoduje jeśli chodzi o turkusowy kolor morza i przejrzystość wody. W samym Pizzo miejska plaża podzielona jest na kilka mniejszych odcinków. Tuż u podnóża historycznego centrum znajduje się mała plaża piaszczysta – w całości bezpłatna. Nieco dalej na południe znajdują się kolejne, piaszczyste miejskie plaże. Jeśli jednak szukasz naprawdę spektakularnej plaży, to podjedź samochodem lub pociągiem do Zambrone na plażę Spiaggia Paradiso del Sub (na dwóch zdjęciach powyżej) lub – kawałek dalej – do Parghelii na piękną Spiaggia di Michelino.

Porada praktyczna: na popularne plaże w Zambrone oraz w Parghelii z łatwością możesz dojechać pociągiem z Pizzo. Obydwie plaże położone są w odległości 10-minutowego spaceru od stacji kolejowej.

Pizzo – położenie i komunikacja

Miasteczko liczy około 9 tys. mieszkańców. Jest więc niewielkie, a na zwiedzanie kluczowych miejsc i atrakcji wystarczą zaledwie 3 godziny – nie uwzględniając wypoczynku na plaży czy wizyty w barze lub restauracji. Pizzo jest dawną wioską rybacką. Najstarsza część miasteczka wzniesiona jest na wzgórzu, tuż przy plaży.

Pizzo leży w Kalabrii, w prowincji Vibo Valentia (miasto Vibo Valentia oddalone jest o 12 km od Pizzo). W Pizzo znajduje się stacja kolejowa, a tuż obok miasta przebiega autostrada A2 dlatego bardzo łatwo można tutaj dojechać zarówno transportem publicznym, jak i samochodem.

Parking w Pizzo

Niestety w Pizzo nie jest łatwo zaparkować. Nam udało się znaleźć wolne miejsce na niewielkim parkingu przy drodze SS522, który w mapach google oznaczony jest jako Parcheggio Borello. Jest tam około 25 płatnych miejsc parkingowych. Do historycznego centrum miasta jest bardzo blisko, ponieważ zaledwie 250 m, ale wzdłuż wąskiej ulicy nie ma chodnika.

Inny, nieco większy miejski parking znajduje się przy Via M. Salomone 103 – w mapach google oznaczony jest jako Public Parking Papa Inferiore. Jeśli tam także nie będzie miejsc, to kolejne miejsca parkingowe (niebieskie linie) wyznaczone są 300 m dalej także wzdłuż Via M. Salomone.

Stacja kolejowa w Pizzo

Blisko ścisłego centrum miasta, ponieważ zaledwie 1,4 km od Piazza della Repubblica znajduje się stacja kolejowa w Pizzo. To duży atut tego miasteczka dlatego, że wzdłuż wybrzeża biegnie linia kolejowa. W krótkim czasie pociągiem można dojechać do sąsiednich nadmorskich miejscowości, w tym do wielu pięknych plaż.

Uwaga: na stacji nie ma kasy biletowej, a biletomat często nie działa. Dlatego bilety najlepiej kupić w aplikacji Trenitalia albo na oficjalnej stronie internetowej narodowego włoskiego przewoźnika. Na stacji nie ma też toalety.

Porada praktyczna: rozkład jazdy pociągów oraz ceny biletów możesz sprawdzić na oficjalnej stronie włoskich kolei https://www.trenitalia.com/

Miło mi, że dotarłeś lub dotarłaś do końca tego przewodnika. Jeśli artykuł okazał się pomocny, zostaw proszę komentarz u dołu.

  • Masz pytania? Napisz komentarz poniżej. Otrzymam powiadomienie i odpowiem Ci zazwyczaj w ciągu jednego dnia. Wróć tu na drugi dzień i sprawdź moją odpowiedź (nie czekaj na mailowe powiadomienie o odpowiedzi).
  • Będzie nam miło, jeśli dołączysz do 69 000 osób, które obserwują nasze konto na instagramie.
  • Prowadzimy też największy w Polsce włoski profil bloga na Facebooku, który zgromadził 173 000 zaangażowanych obserwatorów.
  • Zapraszamy również na największą Facebookową Grupę miłośników Włoch, która liczy ponad 100 000 Członków. Tam porad udzielają także Czytelnicy!

Przeczytaj także

Zostaw komentarz

9 komentarzy

Lucyna 24 sierpnia 2025 - 17:48

Wszystko opisane perfekcyjnie! Właśnie wróciłam z Kalabrii i czytając wpis wróciłam tam myślami ponownie!!!! Bardzo cenne, praktyczne i precyzyjne informacje!!!!

Odpowiedz
Łukasz Ropczyński 24 sierpnia 2025 - 21:50

Bardzo dziękuję za miły komentarz.
Łukasz

Odpowiedz
Krystian 16 stycznia 2026 - 11:50

Witam. Chciałbym się dowiedzieć czy masz doświadczenia z Kalabrii zimą?Lubimy iść na tripa od miejscowości do miejscowości, plażą czy klifami. Wieczorem pospacerować uliczkami. Czy Tropea, Pizzo są takimi miasteczkami jak np. Locorotondo czy Monopoli?

Odpowiedz
Łukasz Ropczyński 19 stycznia 2026 - 15:12

Cześć Krystian,
Tropea to kierunek całoroczny, ale te inne nadmorskie miejscowości w Kalabrii żyją sezonowo i zimą niewiele się tam dzieje. Na pewno liczby turystów zimą w Kalabrii nie można porównać z tym, co dzieje się w tym czasie w popularnych miasteczkach Apulii – wpływ na to ma wiele czynników (liczba połączeń lotniczych, liczba połączeń kolejowych pomiędzy miasteczkami, popularność obydwu regionów czy liczba mieszkańców). Nadmorskie miasteczka w Kalabrii (za wyjątkiem Tropei) żyją głównie sezonowo, to letnie kierunki. Natomiast w Apulii to miasteczka tętniące życiem przez cały rok.
Miłego dnia,
Łukasz

Odpowiedz
Filomena 29 lipca 2025 - 21:30

Witam . Bardzo duzo ostatnio czytam Twoich blogow bo jakos tak sie porobilo ze zaplanowalam juz 2 wyjazdy wakacyjne do Włoch . Duzo sie dowiedzialam i korzystam z porad za co bardzo bardzo dziekuje . Rodzi mi sie pomysl na 3 wyjazd i stad moje pytanie czy Kalabria to dobry pomysl na sylwestra ?

Odpowiedz
Łukasz Ropczyński 30 lipca 2025 - 09:31

Cześć,
Dziękuję za miłe słowa. Nie spędzałem nigdy Sylwestra w Kalabrii – znam ten region tylko od strony miesięcy letnich dlatego trudno mi doradzić.
Miłego dnia,
Łukasz

Odpowiedz
Bronx 29 czerwca 2025 - 00:37

Pomocne i rzeczowe.

Odpowiedz
Paulina 30 stycznia 2025 - 12:59

Witam, czy miasteczko Pizzo było by dobrym miejscem na pierwszy (samodzielny) wypad do Włoszech ? Czy plaża jest piaszczysta i czy jest płytkie zejście do morza ? Szukam miejsca spokojnego i klimatycznego na wczasy z dwójką dzieci w niedalekiej odległości od lotniska.

Odpowiedz
Łukasz Ropczyński 30 stycznia 2025 - 21:14

Dzień dobry,
Myślę, że tak. Plaża jest piaszczysta, woda w morzu przejrzysta i nie jest głęboko. Mam tylko wątpliwość czy Kalabria jest dobrym wyborem na pierwszy raz we Włoszech. To jeden z 2-3 najbiedniejszych regionów Włoch, z kiepską komunikacją publiczną i kiepsko zorganizowany. Trzeba mieć tego świadomość przed podróżą. W Kalabrii nie jest tak jak w Apulii czy w Lombardii, że na najważniejszych liniach kolejowych pociągi są co pół godziny albo co godzinę. To, że Pizzo jest blisko lotniska nie oznacza, że szybko i łatwo się tu dostaniecie. Warto wcześniej sprawdzić rozkład połączeń na oficjalnej stronie trenitalia.com
Miłego dnia,
Łukasz

Odpowiedz