Swoją polską premierę miała właśnie książka „Sztuka życia po włosku” autorstwa dr Raeleen D’Agostino Mautner. To nie jest kolejny przewodnik ani romans, którego akcja toczy się we Włoszech. To praktyczny poradnik dla tych, którzy chcą przenieść włoski klimat do swojej kuchni, kalendarza i głowy. Jak żyć uważniej, doceniając małe przyjemności? Co zrobić, aby żyć zdrowiej, korzystając z doświadczeń Włochów, którzy należą do najdłużej żyjących narodów w Europie? Jak zadbać o to, żeby życie nie przeminęło w niekończącym się pędzie?
Ta książka nie obiecuje rewolucji, nie każe sprzedawać mieszkania i wyprowadzać się do Toskanii. Pokazuje za to, jak w szarym, codziennym dniu znaleźć te same drobne przyjemności, które sprawiają, że Włosi mówią la dolce vita bez ironii.
Jeśli poszukujesz rzetelnych wiadomości z Włoch oraz wakacyjnych inspiracji, porad i darmowych przewodników to zapraszam Cię do obserwowania naszego konta na Instagramie.
Autorka – Amerykanka włoskiego pochodzenia, a jednocześnie badaczka i miłośniczka Italii – robi to z perspektywy kogoś, kto naprawdę rozumie różnicę między „żyć we Włoszech” a „żyć po włosku”.
Włoskie dolce vita w Polsce jest możliwe!
„Sztuka życia po włosku” to nie klasyczny poradnik z 45 rozdziałami do odhaczenia, lecz sześć większych bloków tematycznych, w których autorka przekonuje, że nawet małe nawyki mogą zamienić codzienność w coś wyjątkowego. Książka pokazuje, jak korzystać z włoskich tradycji dolce vita, by żyć pełniej i być szczęśliwszym.
Takie podejście – podobne do duńskiego hygge czy japońskiego ikigai – wpisuje się w szerszy trend „kultur dobrostanu”, ale ma jedną przewagę: jest wyjątkowo konkretne i zakorzenione w codziennych rytuałach, a nie abstrakcyjnych ideach.
Dolce vita nie wymaga bogactwa czy willi nad morzem – wystarczy tylko zwolnić tempo, dobrze się odżywiać i cieszyć się drobnymi przyjemnościami.
O czym opowiada „Sztuka życia po włosku”?

To, co wyróżnia tę książkę, to bardzo praktyczna konstrukcja – zamiast długich rozdziałów dostajemy krótsze, konkretne formy, które można czytać wybiórczo, wracać do nich i testować w codziennym życiu.
Poradnik dr Raeleen D’Agostino Mautner podzielony jest na sześć głównych bloków tematycznych, nawiązujących do różnych aspektów włoskiego stylu życia. Autorka opisuje m.in.:
- Jedzenie – włoską kuchnię i dietę – wariacje na temat diety śródziemnomorskiej, proste i zdrowe przekąski, włoskie napoje i street food.
- Czas – codzienny rytm Włochów, dolce far niente (słodka bezczynność) czy technikę pomodoro na lepszą organizację (wszystko by się nie spieszyć).
- Nastawienie do siebie – włoski uśmiech i styl (sprezzatura), moc słów (piękne włoskie zwroty), moda i uroda (sekrety włoskich gwiazd), domowe remedia i domowe SPA.
- Związki – relacje i towarzyskość czyli mowa ciała i gesty, sztuka miłości i romans, savoir-vivre i nawet włoskie przekleństwa (w rozdziale Le Parolacce).
- Przekonania – duchowość i przesądy, włoska mądrość życiowa, medytacje, magia i „zły urok” czyli malocchio, sztuka „dobrego zmartwienia się” – arrangiarsi.
- Styl życia – codzienne radości, włoska rodzina jako mozaika, koty w starożytnym Rzymie, samochody czy stosunek do pieniędzy oraz słynne powiedzenie la felicità – szczęście po włosku.
W praktyce każdy z tych bloków zawiera kilka krótszych rozdziałów o interesujących tytułach. To między innymi „La sprezzatura: żeby trudne wydawało się łatwym”, „L’Arte di Arrangiarsi: sztuka radzenia sobie”, „I Gatti dell’Antica Roma: czego mogą nauczyć nas koty starożytnego Rzymu” czy „I Soldi: jak Włosi myślą o pieniądzach”.
Sekcje „Fai da te” czyli zrób to sam
Na zakończenie każdego rozdziału znajdują się części nazwane fai da te (po włosku „zrób to sam”). To praktyczne zadania do samodzielnego wykonania – pomysły, ćwiczenia czy aktywności pomagające wdrożyć w życie omawiane zasady.
Dzięki nim czytelnik może zaplanować własne „aktywności dla szczęścia”, spróbować robić przerwę na espresso jak prawdziwy Włoch czy wypróbować nową włoską potrawę.
Akapity z „fai da te” sprawiają, że książka przestaje być wyłącznie lekturą o Italii, a staje się narzędziem. Nie musisz od razu jechać do Rzymu, żeby poczuć zmianę. Wystarczy zacząć od jednego „fai da te” tygodniowo.
Kim jest autorka i dlaczego Amerykanka pisze o Włoszech?

Dr Raeleen D’Agostino Mautner ma podwójne obywatelstwo – włoskie i amerykańskie. Wychowała się w włoskiej rodzinie w USA, od dziecka jeździła z dziadkiem do „bel paese”, prowadziła badania porównawcze kultur amerykańskiej i włoskiej.
Przez ponad 25 lat wykładała psychologię, następnie pracowała przy programach zmniejszania stresu w Yale University i lokalnym szpitalu. Prowadziła też własną audycję radiową „The Italian Art of Living Well”.
Ktoś mógłby zapytać: dlaczego mam kupić książkę, której autorką jest Amerykanka z włoskimi korzeniami, skoro być może są podobne książki napisane przez „prawdziwą Włoszkę z Włoch”? Już odpowiadam. To właśnie ta podwójna perspektywa jest największą wartością. Mautner nie opisuje tego, co „zawsze było oczywiste” dla kogoś urodzonego w Neapolu. Ona tłumaczy mechanizmy: dlaczego rytuał cappuccino przy oknie albo krótkiej przerwy na espresso realnie wpływa na nasz układ nerwowy, dlaczego długie, niespieszne posiłki obniżają poziom stresu i dlaczego „sprezzatura” – czyli ta słynna włoska niedbała elegancja – w gruncie rzeczy jest formą samoakceptacji.
Moje subiektywne odczucia

Na ponad 350 stronach autorka bardzo konsekwentnie pokazuje jedną rzecz: włoski styl życia nie jest efektem miejsca, tylko wyborów. Książka przypomina, że dolce vita nie wymaga willi nad morzem – wystarczy świadome zauważanie detali: zapachu sosu pomidorowego, który gotuje się powoli, śmiechu przy stole, chwili, gdy odkładasz telefon. To nie kwestia tego, gdzie mieszkasz, ale jak układasz dzień, relacje i własne priorytety.
To chyba najmocniejszy punkt tej książki. Bo łatwo zachwycać się Włochami na wakacjach, dużo trudniej przenieść choćby fragment tego podejścia do życia w realia codzienności – pracy, obowiązków, pośpiechu. Mautner nie udaje, że to proste, ale daje narzędzia, które faktycznie da się wdrożyć. Czasem bardzo małe: krótsza lista rzeczy do zrobienia, dłuższy posiłek, jeden wieczór bez telefonu.
Cenne jest też to, że ta książka nie idealizuje Włochów. To nie jest pocztówkowa wizja życia przy winie i zachodzie słońca. Raczej próba uchwycenia mechanizmów, które sprawiają, że nawet w chaosie i codziennych problemach potrafią oni zachować pewien luz, dystans i umiejętność cieszenia się chwilą.
Czy ta książka zmieni życie? Raczej nie w jeden weekend. Ale może zrobić coś bardziej realistycznego – sprawić, że kolejne tygodnie będą odrobinę spokojniejsze, bardziej świadome i… po prostu przyjemniejsze. A w gruncie rzeczy o to właśnie chodzi w całym dolce vita.
Gdzie kupić książkę „Sztuka życia po włosku”?
Książkę „Sztuka życia po włosku” od kilku dni można znaleźć w najlepszych polskich księgarniach.
„Sztuka życia po włosku” dostępna jest m.in. w sieci salonów Empik, gdzie można sprawdzić szczegóły i złożyć zamówienie.
Artykuł powstał w ramach współpracy reklamowej z wydawnictwem Filia.
Miło mi, że dotarłeś lub dotarłaś do końca tego przewodnika. Jeśli artykuł okazał się pomocny, zostaw proszę komentarz u dołu.
- Masz pytania? Napisz komentarz poniżej. Otrzymam powiadomienie i odpowiem Ci zazwyczaj w ciągu jednego dnia. Wróć tu na drugi dzień i sprawdź moją odpowiedź (nie czekaj na mailowe powiadomienie o odpowiedzi).
- Będzie nam miło, jeśli dołączysz do 69 000 osób, które obserwują nasze konto na instagramie.
- Prowadzimy też największy w Polsce włoski profil bloga na Facebooku, który zgromadził 173 000 zaangażowanych obserwatorów.
- Zapraszamy również na największą Facebookową Grupę miłośników Włoch, która liczy ponad 100 000 Członków. Tam porad udzielają także Czytelnicy!

